Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #10 – Rwij Czarnoręki

W dziesiątym odcinku serii Ventasa – Bohaterowie Żagiewnego Kamyka poznasz historię Rwija Czarnorękiego, wodza orków z Czarnej Skały, brata Szarpa Czarnorękiego.

Poprzednie części Bohaterów Żagiewnego Kamyka znajdziesz poniżej:

  1. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #1 – Arcymag Antonidas
  2. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #2 – Grommasz Piekłorycz
  3. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #3 – Edwin VanCleef
  4. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #4 – Kel’Thuzad
  5. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #5 – Mal’Ganis
  6. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #6 – Tirion Fordring
  7. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #7 – Medivh
  8. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #8 – Alleria Bieżywiatr
  9. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #9 – Rhonin

Rwij Czarnoręki

Rwij CzarnorękiRodzice potrafią obrzydzić dziecku życie, czasami już od samych narodzin, nadając mu dziwaczne imię. Spotkałem już Maję Pszczółkę, a nawet Ariela Kiełbasę, ale nie wiem, jak chorym trzeba być człowiekiem…tzn. orkiem, żeby swoich synów nazwać Rwijem i Szarpem, imionami, które pasowałyby bardziej do psów gończych niż do potomków wodza klanu Czarnej Skały. Cóż, istnieje teoria, że imiona potrafią pokierować całym naszym życiem. Kiedyś np. pragnąc, żeby nasz syn został dzielnym wojskowym, nazywaliśmy go Wojciechem („Woj” tj. wojak + „-ciech” od cieszyć, czyli „cieszący się z wojowania). Może to i zwykłe bujdy, ale w przypadku Rwija i jego brata Szarpa imiona idealnie odzwierciedlały ich charaktery.

Dzieciństwo Rwija i Szarpa przypadło na okres wojny orków z draenei. Po odsunięciu Ner’zhula od władzy przez jego ucznia Gul’dana, na pierwszego Wodza Wojennego Hordy wybrano Czarnorękiego, szanowanego wojownika, genialnego stratega i zbrojmistrza. Niestety herszt Czarnej Skały obok wielu talentów posiadał też sporo wad, z czego największą była jego podatność na pochlebstwa, dzięki czemu Gul’dan zdołał owinąć go sobie wokół palca, stając się faktycznym przywódcą klanów, kierującym z ukrycia marionetkowym wodzem.

Rwij Czarnoręki popiersiePrzedłużająca się wojna zebrała krwawe żniwa po obu stronach konfliktu. W końcu orkowie zauważyli, że brakuje im wojowników mogących dorównać świetnie wyszkolonym i wyposażonym draenei. Dlatego też Gul’dan, korzystając z plugawej magii czarnoksięstwa, zaczął sztucznie postarzać orcze dzieci za pomocą zaklęcia Wysysania Życia do 12 lat, czyli wieku, w którym młodzi orkowie mogli złapać za broń. Pierwszymi, którym w tak brutalny sposób przerwano dzieciństwo byli synowie Czarnorękiego, Rwij i Szarp. Niezgodne z naturą dorastanie nie pozostało bez wpływu na psychikę braci. Już w pierwszych latach życia dali się poznać jako okrutne i złe urwisy, ale po rzuceniu na nich zaklęcia, stali się żądnymi krwi sadystami.

Po przejściu przez Mroczny Portal, Horda pod przywództwem Czarnorękiego zaczęła się rozsypywać. Powodem były kolejne nietrafione decyzje wodza, zwłaszcza polecenie sojuszu z ogrami, największymi wrogami orków z Draenoru. Wkrótce Czarnoręki nie potrafił zapanować nawet nad własnym klanem. Najpierw zdezerterowała z niego jego córka, Griselda, a niedługo później Rwij i Szarp rozbili Czarną Skałę, zbierając wokół siebie swych zwolenników i zakładając własny klan, Szczerbatego Uśmiechu.

RwijNieudolne rządy Czarnorękiego i zależność od Rady Cieni Gul’dana doprowadziły do rewolty Orgrima Zgładziciela, zastępcy Wodza. Uzbrojony w potężny młot bojowy, od którego pochodził jego przydomek, udał się do siedziby Czarnorękiego, zabijając go w pojedynku i przejmując władzę nad Hordą. Rwij i Szarp znienawidzili za ten czyn Zgładziciela i skrycie zaczęli rozpowiadać, że zamordował ich ojca nie w honorowym starciu, a skrytobójczym ciosem w plecy. Dlatego zaczęto go później przezywać w niektórych kręgach Plecobójcą.

Pomimo żywionej do nowego wodza nienawiści, Rwij i Szarp nigdy nie sprzeciwili się jego rozkazom, zawsze wykonując je sumiennie i bezzwłocznie. Choć Orgrim również nie darzył brutalnych braci sympatią, nie wątpił w ich wierność Hordzie. Gdy dotarła do niego wieść o uwięzionej przez elfów grupce leśnych trolli, wysłał na miejsce wilczą jazdę Rwija, polecając im uwolnienie jeńców, który mogli okazać się cennym wsparciem na nieznanych im ziemiach Azeroth. Wśród ocalonych był Zul’jin, przywódca trolli Amani. Z wdzięczności za okazaną pomoc, zgodził się wesprzeć Hordę.

Chociaż ostateczna bitwa Drugiej Wojny rozegrała się u podnóża Czarnej Góry, o wyniku przesądziło wcześniejsze zdarzenie, gdy Horda Zgładziciela próbowała sforsować bramy stolicy Lordaeronu. Pozbawiony wsparcia Gul’dana, który razem ze swoimi czarnoksiężnikami zdezerterował i udał się za morze w poszukiwaniu grobowca Sargerasa, Orgrim zmuszony był odstąpić od oblężenia i pośpiesznie wycofać się pod naporem przeważających sił Przymierza. Nie mogąc wybaczyć Gul’danowi jego zdrady, wódz dodatkowo osłabił swoją armię, nakazując Rwijowi i Szarpowi wraz z ich klanem udać się w pościg za Radą Cieni.

Rwij i Szarp

Bracia Czarnoręcy odnaleźli uciekiniera wraz ze wspierającym go Młotem Zmierzchu, dowodzonym przez Cho’galla, ucznia Gul’dana. Poplecznicy czarnoksiężnika walczyli dzielnie, ale klan Rwija i Szarpa był jednym z największych w Hordzie. Wkrótce po Młocie Zmierzchu pozostało tylko wspomnienie. Przeżył jedynie Cho’gall, ciężko ranny od podwójnego cięcia w pierś oraz Gul’dan, który ze swoją grupką najwierniejszych sług, zdołał skryć się we wnętrzu grobowca. Orkowie nie nacieszyli się jednak zwycięstwem. W drodze powrotnej statki Rwija i Szarpa zaatakowała flota admirała Proudmoore’a, posyłając na dno morza niemal cały klan Szczerbatego Uśmiechu.

Obaj bracia cudem przeżyli masakrę i udali się pod Czarną Górę, aby wesprzeć Zgładziciela w ostatniej bitwie. Orgrim posłał ich jednak pod Mroczny Portal z rozkazem przygotowania drogi ucieczki. Zgodnie z przypuszczeniami wodza, Przymierze pokonało Hordę i udało się na poszukiwania magicznego przejścia do Draenoru. U podstawy Mrocznego Portalu, nowy generał Przymierza Lordaenoru, wybrany po śmierci Anduina Lothara, Turalyon starł się z Rwijem i Szarpem, jednak nawet ci dwaj wyszkoleni wojownicy nie mogli dorównać świętej mocy paladyna. Korzystając z pomocy swych siepaczy, bracia Czarnoręcy pośpiesznie uciekli w głąb bagien.

W ciągu kolejnych dwóch lat, Rwij zdołał zebrać sporą część niedobitków klanów błąkających się po Azeroth i odbudować część potęgi Hordy. Jako nowy wódz osiadł w iglicy Czarnej Góry, mając u swego boku Szarpa, wiernego niczym pies i przytakującego każdej decyzji swego brata.

Atak Rwija

Gdy Teron Gorefiend rozpoczął zbieranie artefaktów dla Ner’zhula, potrzebnych do otwarcia nowych portali, udał się pod Czarną Górę, licząc, że bracia Czarnoręcy dołączą do jego grupy. Chociaż rycerz śmierci zdołał odnaleźć Rwija i Szarpa, nowy wódz Czarnej Skały wydrwił rozkaz Ner’zhula, który nie miał doświadczenia wojennego i przez dwa lata nie zrobił nic, aby mu pomóc. Sam musiał odbudować potęgę orków w Azeroth niemal od zera, dlatego też nie miał żadnych zobowiązań wobec starego szamana. Rwij ostrzegł Terona, że nie ma zamiaru mieszać się w ich sprawy i z radością zobaczy ich przyszłą klęskę, licząc, że wkrótce włączy pozostałości ich wojsk do swojej własnej armii.
Chociaż Rwij nie wsparł Terona, zrobił to Śmiercioskrzydły, proponując rycerzowi śmierci pomoc czarnego stada. Zanim upadły Aspekt opuścił okolice Czarnej Góry, nakazał swoim dzieciom, Nefarianowi i Onyxii, udać się do Hordy Rwija i w pełni ją sobie podporządkować.

Choć Onyxia niedługo po tym wyruszyła do odbudowywanego Wichrogrodu, pragnąc zasiać w nim zamęt, Nefarian bez problemu owinął sobie wodza Czarnej Skały wokół palca, zwłaszcza po tym, jak w czasie walk z krasnoludami z Czarnorytnych o dominację nad Czarną Górą poległ jego brat, Szarp. Syn Śmiercioskrzydłego zaproponował Rwijowi wsparcie w boju oraz połączenie sił w eksperymentach nad chromatycznymi smokami, których mieliby dosiadać jego orkowie. Rwij chętnie zgodził się na zaproponowany układ. Nie zdając sobie z tego sprawy, pośrednio poszedł w ślady swego ojca, stając się jedynie marionetką faktycznego wodza Mrocznej Hordy, Nefariana.
Niemal wszystkie próby stworzenia chromatycznego smoka zakończyły się śmiercią testowanych obiektów. Pierwszy, który zdołał przeżyć i osiągnąć wiek „pod siodło” został podarowany Rwijowi. Był nim smokowiec Gyth.

Rwij i Gyth

głowa RwijaChociaż Czarna Góra znajdowała się daleko od Durotaru, młody wódz Hordy, Thrall, nie mógł patrzeć bezczynnie na próby podważenia jego władzy. Rwij otwarcie nazywał siebie jedynym prawowitym Wodzem Wojennym z racji urodzenia i spuścizny po swym ojcu, zamordowanym i bezprawnie pozbawionym tytułu. Mając dość bezczelności syna Czarnorękiego, Thrall wysłał do Czarnej Góry wojowników z rozkazem dostarczenia mu głowy samozwańczego wodza. Rwij stanął do walki z przybyszami dosiadając Gytha, ale nawet straszliwy smokowiec nie zdołał uratować go przed krwawym końcem. Jego głowę dostarczono do Orgrimmaru i nabito na pal obok tronu Thralla.

Ciekawostka:
– W „Wichrach Wojny” poznaliśmy pełne imię Rwija (eng. Rend) – Dal’rend.
– Jeden z zaufanych wojowników Rwija, Malkorok, po śmierci swego wodza został prawą ręką Garrosza Piekłorycza i dowódcą jego Kor’kronów.
– W niewydanej grze przygodowej „Władca Klanów” Rwij i Szarp należeli do grupy orków, która zamordowała rodziców Thralla, Durotana i Drakę.

Autor:

ventas okoPiotr Budak, znany szerszej publiczności jako Ventas, jest jednym z czołowych znawców historii Warcrafta w naszym kraju. Zasłynął jako autor „Pradawnej Kroniki” (pierwszej polskiej książki o dziejach Azeroth), opowiadań fan fiction „Kroniki Nasturana” oraz serii filmów „Lore of W3” zamieszczanych na kanale YT. Prywatnie z zamiłowania i zawodu nauczyciel języka polskiego oraz pasjonat kuchni – im dziwniejszej, tym lepiej. Jeśli chcecie poznać bliżej twórczość Ventasa, odwiedźcie jego profil Pradawnej Kroniki na FB lub jego kanał na YouTube.

 

BZK Rwij Czarnoreki

Author: hearthstone

Share This Post On

3 komentarze

  1. Hmm czy Malkorok nie był przypadkiem bossem w MoP? Czekam na historie Sylvanas, Kal’thasa i smoczych aspektów(jestem sam ciekaw co wiem a co jeszcze nie). Jak zwykle świetne.

Trackbacks/Pingbacks

  1. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #17 – Onyxia | HSArena.pl - Największy oficjalny serwis fanowski Hearthstone - […] Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #10 – Rwij Czarnoręki […]

Submit a Comment