Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #23 – Przedwieczni Bogowie

Trzeci dodatek Hearthstone już wkrótce nawiedzi karczmę. Ventas jak zawsze stanął na wysokości zadania i przygotował dla Ciebie specjalny odcinek Bohaterów Żagiewnego Kamyka opowiadający o głównych postaciach nowego dodatku czyli o straszliwych Przedwiecznych Bogach.

Przedwieczni Bogowie

584px-Yogg-Saron_Dungeon_Companion– Psssyt!
– He? Ki diabeł?
– Pssyt! Pssssyt!
– Komar jakiś?
– Pssssyt! Psyt!
– Nie słyszę! Głośniej!
– Jesteś słaby… Porzuć wszelką nadzieję… Wszyscy Cię opuszczą… Już jesteś martwy…
– To ja może jednak ściszę fonię…

Zaprawdę nastały ciężkie czasy dla Loremasterów. Nadchodzący dodatek do World of Warcraft wprowadza wiele zmian w historii, a to i tak nic, w porównaniu do bliskiej już premiery Warcraft:Chronicle, która obróci znany nam świat do góry nogami! W tych jakże niesprzyjających okolicznościach postaram się przybliżyć Wam jak najdokładniej postacie Starych Bogów, miejcie jednak na uwadze to, że wraz z premierą blizzardowskich Kronik możemy poznać zupełnie inną wersję historii. Póki co postarałem się uwzględnić w niej wszystkie internetowe (i wiarygodne) przecieki.

Y'Shaarj_by_Manticora-Miorro

Tytani – wydawać by się mogło, że ta rasa boskich istot nikogo i niczego się nie lękała. Jak to jednak w przyrodzie bywa, każdy mocarz i samiec alfa był kiedyś bezbronnym oseskiem i szczenięciem. Podobnie rzecz się miała z tytanami, którzy rodzili się z planet niczym ptak z jajka. O sile nowonarodzonego decydowała energia globu, zwana Duszą Świata. Najwięksi, znienawidzeni wrogowie tytanów, Lordowie Pustki, szukając sposobu na zdobycie przewagi natrafili na niewielką planetę zwaną Azeroth, 474px-Call_of_Yogg-Saronktóra pomimo nikłych rozmiarów zawierała w sobie niezwykle potężną Duszę Świata. Jako istoty zrodzone z mroku, Lordowie nie byli w stanie zmaterializować się w wymiarze śmiertelników, dlatego wysłali na planetę swe sługi, plugawe istoty rodem z sennego koszmaru – Starych Bogów, zwanych też Przedwiecznymi, których zadaniem było splugawienie nienarodzonego tytana. Poczwary spadły z nieba, roztaczając wokół siebie zepsucie. Często debatowano nad faktyczną liczbą Starych Bogów. Przez długi czas sądzono, że było ich pięciu, ale wedle ostatnich wieści, Azeroth zaatakowało jedynie czterech. Tylko CZTERECH wystarczyło, żeby zniewolić całą planetę. Yogg-Saron, zwany Bogiem Śmierci i Demonem o Tysiącu Twarzy, osiadł na północy. Pustynne rejony leżące na zachodzie zajął C’Thun, a wschód N’Zoth. Południe i samo centrum krainy zdominował najpotężniejszy z nich, Y’Shaarj, Bestia o Siedmiu Głowach.

Starzy Bogowie powołali do życia dwie rasy bezwzględnie posłusznych sług: n’raqi, znanych dzisiaj jako beztwarzowi, oraz aqir, owadokształtne humanoidy. Najstraszliwszymi ze sług byli jednak zapomniani – wyrastające z trzewi ziemi, naszpikowane zębiskami paszcze wielkości całego osiedla.

Czarne Imperium

Wkrótce spokojny dotąd krajobraz pokryły mrożące krew w żyłach budowle i cytadele Starych Bogów, tworząc Czarne Imperium. Ich obecność nie mogła zostać niezauważoną przez żyjące na Azeroth żywiołaki. Ich wodzowie – Al’Akir, Ragnaros, Neptulon i Therazane – połączyli swe siły, próbując przegonić najeźdźców. Władca Wichrów zjednał swe moce z Panem Ognia tworząc ognisty wir, który obrócił w proch twierdze Starych Bogów, ale było to jedynie chwilowe zwycięstwo. W końcu armie Przedwiecznych zdołały rozbić wojska żywiołaków, zniewalając czterech władców i czyniąc z nich swoich poruczników.

773px-Commander_Ulthok_TCG

Zanim wysłannicy Lordów Pustki zdołali dopełnić swego dzieła, na Azeroth przybył Panteon, z zamiarem uwolnienia nienarodzonego krewniaka od mrocznego zepsucia. Najpierw tytani przypuścili atak na najpotężniejszego przeciwnika, Y’Shaarja. Do walki z nim wykuli z żywego kamienia rasę mogu, która stoczyła z Dawnym Bogiem długą i krwawą bitwę na południu kontynentu. Chociaż udało im się zabić bestię, Y’Shaarj ostatnim swym tchnieniem wydał na świat siedem sha – siedem cienistych demonów, manifestacji negatywnych emocji, które miały nękać tę część krainy po wsze czasy. Po zrozumieniu, że śmierć Starego Boga nie jest żadnym rozwiązaniem, a dodatkowo powoduje skażenie krainy, tytani zdecydowali się pojmać pozostałych żywcem i unieszkodliwić w inny sposób.

Yogg-Saron_Blizzard_com

Przedwieczni widząc klęskę najpotężniejszego (i przypuszczalnie ich lidera) zwróciły się przeciw sobie. Gdy tytani przypuścili kolejny atak, armie C’Thuna i Yogg-Sarona napierały na cytadele N’Zotha, który był drugim najsilniejszym Pradawnym. Panteon szybko unieszkodliwił Yogg-Sarona i rozbił grube mury warowni N’Zotha. Widząc to, C’Thun uciekł w najdalsze zakątki pustyni znanej dzisiaj jako Silithus. Posłani za nim kamienni giganci nie wrócili. Tytani założyli, że Przedwieczny poległ w walce, zabierając z sobą swych prześladowców. C’Thun jednak ocalał, ciężko ranny, wyczerpany, ale wciąż żywy ukrył się przed wzrokiem Panteonu, liżąc swe rany.

Call_of_C'ThunChociaż Starzy Bogowie zostali pokonani, tytani nie byli zadowoleni ze zwycięstwa. C’Thun zaginął, a Yogg-Saron i N’Zoth wymagali ciągłego nadzoru. Dlatego też Panteon wybudował w niedostępnych Gromowych Szczytach kompleks więzienny Ulduar, gdzie zamknięto spętanego łańcuchami Yogg-Sarona, stawiając na straży jego celi sześciu obserwatorów, stworzonych na podobieństwo tytanów. N’Zotha zaś zapieczętowano głęboko pod powierzchnią ziemi w centrum kontynentu. Największym utrapieniem był Y’Shaarj, którego sha były wciąż nieuchwytne. Poza tym, chociaż zabity, nie był do końca martwy. Przetrwała esencja Przedwiecznego, ukryta w jego wciąż bijącym sercu. Tytani ukryli je w krypcie pod Doliną Wiecznego Rozkwitu pod opieką obserwatora Norushena.

Faceless_Sapper_TCGPo skończonej wojnie Panteon ukształtował na nowo kontynent, który otrzymał nazwę Kalimdor. Opuszczając Azeroth, pozostawili na straży swe kamienne sługi oraz 5 smoczych Aspektów, które miały zadbać o bezpieczeństwo krainy. Tytani nie docenili jednak Starych Bogów. Pokonani, spętani łańcuchami i odizolowani wciąż mieli w sobie dość siły, żeby przekląć pozostawione w Azeroth konstrukty, rzucając na nich Klątwę Ciała, która przyoblekła ich niewrażliwe na ból skalne powłoki w delikatną mięsną tkankę. W ten sposób powstały m.in. krasnoludy, przeobrażone z kamiennej rasy ziemnych.

OldGodsPrzez kolejne tysiąclecia pamięć o Starych Bogach zaginęła. Ich sługi bez wsparcia potężnych władców uległy rodzimym rasom. Owadzia cywilizacja aqirów została wytępiona przez imperia trolli Amani i Gurubashi. Nieliczni, którzy przeżyli, zostali złożeni w ofierze loa. Przetrwały tylko trzy grupy insektoidów, które przed zagładą ich gniazda Azj’Aqir uciekły przed prześladowcami. Jedna grupa zawędrowała na północ, gdzie w ruinach miasta tytanów założyła osadę, która dała początek pajęczej rasie nerubian i królestwu Azjol-Nerub. Inna gromada udała się na południe, wierząc w powrót Y’Shaarja. Byli to przodkowie mantidów. Ostatnia grupa dotarła na pustynię Silithus, gdzie w miejscu ukrywania się C’Thuna założyła odizolowane imperium Ahn’Qiraj, ewoluując w rasę qirajów.

Heart_of_yshaarjPrzez tysiąclecia Przedwieczni regenerowali powoli swe moce. Wciąż byli zbyt słabi, żeby wyzwolić się spod jarzma tytanów, przynajmniej bez pomocy z zewnątrz. Dlatego też zaczęli swymi umysłami przeczesywać Azeroth, szukając istot podatnych na ich podszepty. W ten sposób Yogg-Saron zdołał zatruć umysł przywódcy obserwatorów, Lokena, przeciągając go z czasem na swą stronę. N’Zoth, choć ukryty pod powierzchnią, również znalazł sposób na obejście zabezpieczeń tytanów. Skoro jego wiecznym więzieniem została ziemia, został pośrednio powiązany z jej opiekunem, smoczym Aspektem Neltharionem. Zdradzieckimi podszeptami Przedwieczny zaczął mącić w umyśle czarnego smoka, strącając go w stronę szaleństwa. Liczył, że dzięki niemu i mocy Studni Wieczności zdoła się uwolnić. To przez N’Zotha dostojny i mądry Neltharion stał się Śmiercioskrzydłym, a rozszalałe magiczne wody rozerwały kontynent na części. Chociaż jego plan się nie powiódł, N’Zoth zdołał zwerbować kolejne sługi – królową nocnych elfów, Azsharę, i jej dworzan, którzy za ratunek od śmierci w morskich wodach, zgodzili się mu służyć jako nagi.

765px-Zon'ozz_TCG

Kolejny przejaw obecności Przedwiecznych miał miejsce 1000 lat przed otwarciem Mrocznego Portalu, gdy pod wpływem C’Thuna qirajowie najechali osiedla nocnych elfów. Inwazję zdołały powstrzymać dopiero połączone siły kaldorei i smoczych stad, które zepchnęły owadzie wojska do granic ich królestwa na chwilę wystarczającą do wzniesienia magicznego muru, oddzielającego ich od reszty świata do czasu, aż znajdzie się ktoś, kto zdoła stawić im czoła.

C'Thun_HS

Ostatnimi czasy Starzy Bogowie znowu dali o sobie znać. Uczeń czarnoksiężnika Gul’dana, Cho’gall, błądząc po świecie po śmierci swego mentora, znalazł się w zasięgu mocy C’Thuna i pod jego patronatem odbudował swój klan Młota Zmierzchu, zmieniając go w sektę wierną Przedwiecznym. Na szczęście otwarcie wrót Skarabeuszowej Ściany pozwoliło bohaterom Azeroth zażegnać niebezpieczeństwo ze strony qirajów i zabić wciąż osłabionego C’Thuna. Próby wskrzeszenia go przez Cho’galla skutkowały odbudowaniem Zakonu Tirisfal, który poszerzył swoją misję również o zwalczanie sług Starych Bogów. Wkrótce śmierć spotkała również Yogg-Sarona, gdy awanturnicy przemierzający północne krainy odnaleźli skryty w śniegach Ulduar. Druzgoczącą porażkę poniósł też N’Zoth, tracąc swego czempiona, Śmiercioskrzydłego, oraz Cho’galla.

774px-Chogall_TCG

Czy te wszystkie porażki oznaczałyby koniec Przedwiecznych Bogów? Może i C’Thun wraz z Yogg-Saronem polegli, a sha Y’Shaarja zostały w końcu zabite, jednak w tym świecie śmierć nigdy nie oznacza końca. To jedynie chwilowa przeszkoda, a jeśli osłabieni i spętani czarami tytanów Bogowie stanowili dla nas tak wielką przeszkodę, co będzie jeśli powrócą w pełni swych sił i wraz z uwolnionym N’Zothem zapragną odpłacić się za wieki niewoli? A tytanów już nie ma…

Poprzednie części Bohaterów Żagiewnego Kamyka znajdziesz poniżej:

  1. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #1 – Arcymag Antonidas
  2. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #2 – Grommasz Piekłorycz
  3. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #3 – Edwin VanCleef
  4. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #4 – Kel’Thuzad
  5. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #5 – Mal’Ganis
  6. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #6 – Tirion Fordring
  7. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #7 – Medivh
  8. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #8 – Alleria Bieżywiatr
  9. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #9 – Rhonin
  10. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #10 – Rwij Czarnoręki
  11. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #11 – Leeroy Jenkins
  12. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #12 – Zaduszniki i Klątwa Bezgłowego Jeźdźca
  13. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #13 – Gruul
  14. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #14 – Liga Odkrywców
  15. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #15 – Uther Światłodzierżca
  16. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #16 – Gul’dan
  17. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #17 – Onyxia
  18. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #18 – Nefarian
  19. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #19 – Władcy Żywiołów
  20. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #20 – Illidan Burzogniewny
  21. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #21 – Rexxar
  22. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #22 – Malygos

Autor:

ventas okoPiotr Budak, znany szerszej publiczności jako Ventas, jest jednym z czołowych znawców historii Warcrafta w naszym kraju. Zasłynął jako autor „Pradawnej Kroniki” (pierwszej polskiej książki o dziejach Azeroth), opowiadań fan fiction „Kroniki Nasturana” oraz serii filmów „Lore of W3” zamieszczanych na kanale YT. Prywatnie z zamiłowania i zawodu nauczyciel języka polskiego oraz pasjonat kuchni – im dziwniejszej, tym lepiej. Jeśli chcecie poznać bliżej twórczość Ventasa, odwiedźcie jego profil Pradawnej Kroniki na FB lub jego kanał na YouTube.

BZK Przedwieczni Bogowie

Author: hearthstone

Share This Post On

8 komentarzy

  1. Bardzo czekałem na tą część i już chciałem pisać aby Ventas napisał ją. Przydał by się Cho’gall z mocami C’thuna jako karta.

  2. tytanow juz nie ma? znaczy sie ze sa gdzies tam na gorze ale maja wyjebane na to co tu sie dzieje?
    i jak po ang nazywaja sie ci lordowie pustki, mozna dalbys linka do wiki? bo ja znajduje tylko jakies moby warlocka a z checia poczytalbym o tych koksach.
    pod wzgledem siły znajduje sie ktos ponad tytanami i tymi lordami pustki?
    jak zwykle swietna robota, alez ten swiat warcrafta jest fajny

  3. Po angielsku to Void Lord/Gods, ale nie ma ich na wiki. Pojawią się dopiero po premierze Warcraft:Chronicles. Tytanów już nie ma. Wg przecieków z Chronicle nie żyją. Sargeras wybił cały Panteon, gdy próbowali powstrzymać jego szaleństwo. Btw. teraz głównym złym są Void Lordzi. Żeby mieć z nimi szansę Sargeras uwolnił demony i wchłonął moce spaczenia, zwiększając swe moce. Dlatego też zdołał zabić resztę tytanów. Norgannon próbował ochronić ich dusze, żeby po zniszczeniu ciał, móc przenieść je do umysłów obserwatorów w Azeroth, ale coś poszło źle i dusze tytanów uległy zniszczeniu, a w głowach ich sług pozostały jedynie tajemnicze wizje m.in. tekst Wrathiona po zjedzeniu serca Lei-Shena o odbudowaniu ostatniego tytana (chodzi zapewne o nasze Azeroth. Swoją drogą możliwe, że tym nienarodzonym tytanem jest Elune).
    Lordowie Pustki, z tego co rozumiem, nie są w stanie zmaterializować się w naszym wymiarze. Dlatego korzystają ze Starych Bogów i szukają potężnych źrodeł mocy jak np. nienarodzeni tytani. Jest jednak sporo nieścisłości i nie wiem, czy przypadkiem void lordami nie są źli naaru, w których wypaliło się światło. Gdy tylko dostarczą mi Chronicle, dowiem się więcej.

  4. FONT=Ubuntu, Helvetica, Arial, Lucida, sans-serif][SIZE=3][COLOR=#333333]ddf[/COLOR][/SIZE][/FONT]
    Świetny tekst, człowiek zawsze dowie się masy ciekawych rzeczy (nie wiedziałem przykładowo, że Y’Shaarj był najpotężniekszym ze starych bogów. W ogóle nie miałem pojęcia, że wychodzą te kroniki, czytając twój tekst rzeczywiście potęźnie namieszają one w lore skoro „uśmiercono” tytanów i dodając tych void lordów (zawsze myślałem, że to właśnie starzy bogowie są najbardziej OP w uniwersum warcrafta patrząc na problemy jakie mieli z choćby jednym z nim tytani). Dobrze zrozumiałem, że zmieniono w ogóle koncepcję i motywy przejścia Sargerasa na stronę zła?

    
    
    
    
    ddf
  5. Dokładnie :) Sargeras w czasie swej wędrówki odnalazł planetę już ogarniętą zepsuciem voidów, wykrywając w jej wnętrzu zepsutego, mrocznego tytana. Nie chcąc, żeby stał się sługą voidów zniszczył planetę, co spotkało się z wielkim oburzeniem Panteonu. Sargeras odwrócił się od nich i chcąc mieć większą szansę na pokonanie Mroku, uwolnił demony, robiąc z nich swą armię. Liczył, że ich zdolność powracania do życia przechyli szalę zwycięstwa na jego stronę. Dodatkowo zniszczył świat, w których były uwięzione, wchłaniając energię spaczenia i przemieniając siebie w fel tytana, znacznie silniejszego od całego Panteonu.

  6. Niby robi wszystko, żeby ocalić świat przed Void Lordami, ale (jeśli dobrze zrozumiałem przecieki) uważa, że jedynym ratunkiem jest śmierć. Wg Sargerasa zniszczenie wszelkiego życia jest lepsze od splugawienia go przez Voidów… Czyli dla nas jest w sumie zły :P

Submit a Comment