Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #9 – Rhonin

W dziewiątym odcinku serii Ventasa – Bohaterowie Żagiewnego Kamyka poznasz historię Rhonina, jednej z barwniejszych postaci świata Warcrafta, związanej szczególnie z książkami tego uniwersum.

Poprzednie części Bohaterów Żagiewnego Kamyka znajdziesz poniżej:

  1. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #1 – Arcymag Antonidas
  2. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #2 – Grommasz Piekłorycz
  3. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #3 – Edwin VanCleef
  4. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #4 – Kel’Thuzad
  5. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #5 – Mal’Ganis
  6. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #6 – Tirion Fordring
  7. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #7 – Medivh
  8. Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #8 – Alleria Bieżywiatr

Rhonin

Nie lubię sytuacji, gdy napisanie książek z jednego uniwersum zleca się kilku różnym pisarzom. Tak, wiem, przy tak złożonych i wciąż rozwijających się światach jak Warcraft, Forgotten Realms czy Warhammer nie da się tego uniknąć. Pogodziłem się z tym. Jednak po lekturze serii „Wojny Pajęczej Królowej” mam alergię na przekazywanie bohaterów stworzonych przez jednego pisarza innemu. Wtedy czekają nas zwykle dwa warianty: pierwszy, gdy autor „przepisuje” postać pod siebie, przez co z pierwowzorem łączy je czasami tylko imię…; drugi, gdy pisarz decyduje się uśmiercić bohatera i zastąpić go swoją postacią. Tak stało się z Rhoninem, moim (niestety) ulubionym charakterem ze świata Warcrafta, bohaterem książki „Dzień Smoka”, od której zaczęła się trwająca już tyle lat fascynacja światem Azeroth…

Rhonin w trailerze Ulduaru

RhoninS&LRhonin był młodym i ambitnym magiem o ognistym temperamencie (i równie ognistych włosach) oraz ciętym dowcipie. W pierwszych latach studiów w Dalaranie jeden z nowicjuszy złamał mu nos i choć Rhonin posiadał wystarczające umiejętności, aby go nastawić magicznie, porzucił ten pomysł. To, w połączeniu z wciąż uniesioną jedną brwią, sprawiało, że jego twarz ciągle wyrażała kpinę i niedowierzanie, co bardzo złościło jego nauczycieli. Z tego też powodu nie był lubiany w kręgach Kirin Tor, jednak spore umiejętności magiczne (czego dowodem były płonące błękitnym ogniem oczy w czasie rzucania zaklęć) sprawiały, że przełożeni zlecali mu przeróżne zadania. Gdy wybuchła wojna z orkami, Rhoninowi powierzono tajną misję, przydzielając mu niewielką grupę ludzi. Coś jednak nie poszło zgodnie z planem, w wyniku czego młody czarodziej doprowadził do śmierci całej swojej drużyny. Został uznany za niepoczytalnego i niegodnego szat czarodzieja. Z niełaski próbował wyciągnąć go jego mentor, arcymag Krasus, jeden z Rady Sześciu, proponując wysłanie go na misję obserwacyjną do granic Grim Batol.

Rhonin i VereesaPo pokonaniu Orgrima Zgładziciela, jedynym znaczącym miejscem oporu była dawna twierdza krasnoludów z Dzikiego Młota, w której przetrzymywano Alexstraszę, królową czerwonych smoków, Aspekt Życia, zmuszając ją do posłuszeństwa za pomocą Duszy Demona. Magowie z Dalaranu wiedzieli, że upadek warowni byłby ostatecznym zwycięstwem nad Hordą, jednak Przymierze Lordaeronu zaczynało rozpadać się z powodu wewnętrznych konfliktów i nie miało czasu zająć się tym problemem. Dlatego też czarodzieje zdecydowali się na obserwację wrogiego terenu, przytakując propozycji Krasusa. Arcymag miał jednak dodatkowe, tajne zadanie dla Rhonina. Polecił mu wejść do wnętrza góry i uwolnić Alexstraszę. Choć misja wydawała się samobójcza, młodzieniec nie wahał się długo. Żeby zapewnić mu bezpieczeństwo w podróży Krasus przydzielił mu do eskorty elfią łowczynię Vareesę, najmłodszą z sióstr Bieżywiatr. Nikt nie wiedział, że pod postacią Krasusa ukrywał się czerwony smok Korialstrasz, małżonek Alexstraszy, który od dłuższego czasu rozsyłał wśród orków plotki o planach uwolnienia Aspektu Życia. Wiedział, że wysyła Rhonina na pewną śmierć, ale liczył, że naoczny dowód przekona dzierżyciela Duszy Demona, Nekrosa Czaszkogniota, że Grim Batol przestał być bezpiecznym miejscem i konieczne jest przetransportowanie Alexstraszy w inne rejony, co z kolei byłoby idealną szansą na uratowanie ukochanej przez Korialstrasza.

Rhonin i Vereesa 2W czasie podróży do miejsca uwięzienia smoczycy Rhonina i Vereesę wsparł jeździec gryfa z Dzikiego Młota, Falstad, wynajęty przez maga po tym, jak smoki Hordy spaliły wszystkie statki w porcie Hasic. Dołączył do nich również paladyn Duncan Senturus, który niestety wkrótce poległ w czasie podniebnej potyczki ze smokami. Krwawą walkę przerwał Śmiercioskrzydły, Aspekt Śmierci, śmiertelnie raniąc smoki orków i porywając Rhonina. Pomimo wielkiego niebezpieczeństwa Vereesa i Falstad nie porzucili towarzysza, ruszając w ślad za nim.

Czarny lewiatan żywił inne plany wobec czerwonej smoczycy, niż Krasus, licząc, że przy pomocy jej jaj zdoła odbudować swoje stado. Dlatego też odnalazł Rhonina i wręczył mu amulet zrobiony z jednej ze swych czarnych łusek, dzięki któremu mógł mieć maga na oku, a następnie wysłał go w stronę góry Grim Batol na pokładzie goblińskiego sterowca. Czarodziej, choć nie wierzył w dobre intencje Śmiercioskrzydłego, musiał postąpić wedle jego woli, nie mając szans w walce z upadłym Aspektem.

Rhonin by VaanelWiedziony szeptami medalionu, Rhonin zdołał wejść do wnętrza twierdzy, aby przekonać się, że orkowie Nekrosa, szykowali się do opuszczenia góry, tak jak przewidział to Korialstrasz. W końcu mag zdołał odnaleźć zakutą w łańcuchy Alexstraszę, ale został złapany przez orków i zamknięty w celi pod strażą płomiennego golema.

Podążający śladem maga Vereesa i Falstad z nielichymi trudnościami trafili do podziemi góry. W jednym z korytarzy elfka i krasnolud odnaleźli więzienie Rhonina i wspólnymi siłami pokonali strażniczego golema.
Na zewnątrz góry rozegrała się straszliwa bitwa. Konwój z Alexstraszą zaatakował Śmiercioskrzydły, próbując zdobyć jaja smoczycy, ale został odciągnięty przez pozostałe Aspekty, które zdecydowały się opuścić swe domeny i stanąć do ostatniej walki z ich upadłym bratem. Wiedziały, że nie mają szans z czarnym lewiatanem, który jako jedyny z nich dysponował całą swą mocą. Pozostałe Aspekty, podobnie jak i inne smoki, przelały w czasie Wojny Starożytnych połowę swych sił do Duszy Demona. Nawet pomoc uwolnionej Alexstraszy nie przechyliła zwycięstwa na ich korzyść. Beznadziejną sytuację odmienił dopiero Rhonin, który odebrał artefakt Nekrosowi, dochodząc do wniosku, że złoty dysk może zniszczyć jedynie jego twórca… lub coś należącego do niego. Wykorzystał łuskę z medalionu Śmiercioskrzydłego, przecinając Duszę Demona na dwie części i zwracając Aspektom ich pełnie mocy. Śmiercioskrzydły widząc to, zmuszony był do panicznego odwrotu, nie mogąc równać się z połączoną siłą swych dawnych towarzyszy.

Rhonin by chronokhalilPo wyzwoleniu Grim Batol, Rhonin i Vereesa zbliżyli się do siebie. Ludzkiego maga i elfią łowczynię z czasem połączyła gorąca miłość, przezwyciężająca dzielące ich różnice kulturowe i rasowe.
Gdy Lordaeron ogarnęła nieumarła zaraza, Rhonin stracił większość swej rodziny, w tym ojca, mieszkających w Andorhalu. Szczęśliwie on i Vereesa przetrwali upadek królestwa, podobnie jak rzeź elfów w Quel’Thalas i zniszczenie Dalaranu.

Niedługo po końcu trzeciej wojny Vereesa zaszła w ciążę, ale Rhoninowi nie dane było czuwać nad żoną. Wezwał go do siebie Krasus, prosząc o wsparcie w badaniu Groty Czasu. Czerwonego smoka martwiła nieobecność Nozdormu i dziwne anomalie w jego dziedzinie. Na miejscu podróżnicy wpadli w wyrwę czasoprzestrzenną, która przeniosła ich razem z wysłannikiem Thralla, orkiem Broxigarem, w przeszłość, do czasów Wojny Starożytnych. W dawnym Kalimdorze poznali i zaprzyjaźnili się z młodymi braćmi – Illidanem i Malfurionem Burzogniewnymi oraz ich przyjaciółką, Tyrande. Obecność Studni Wieczności sprawiła, że magia Rhonina stała się niezwykle potężną, budząc zachwyt nocnych elfów, w tym Illidana, który wyprosił maga, aby przyjął go na naukę.

Wspólnymi siłami podróżnicy w czasie zdołali obronić Azeroth przed Płonącym Legionem, przekonując elfy, żeby połączyły siły z taurenami, ziemnymi, furbolgami i półbogami Kalimdoru, zmieniając pierwotną wersję historii, w której nocne elfy samotnie stawiły czoła demonom, ponosząc straszliwe straty. Inną korzyścią obecności Rhonina i Krasusa było ocalenie błękitnych smoków przed wymarciem po tym, gdy Śmiercioskrzydły zniszczył stado Malygosa za pomocą Duszy Demona. Korialstrasz po tragedii odnalazł w pustym lodowym legowisku porzucone jaja, ratując je przed zamarznięciem.
Arcymag RhoninZa całe zamieszanie z podróżami w czasie odpowiedzialni byli Starzy Bogowie, którzy uwięzili Nozdormu, ale z pomocą przyjaciół Aspekt Czasu odzyskał wolność i przeniósł Krasusa z Rhoninem do teraźniejszości, w sam raz na narodziny dzieci maga, bliźniaków Giramara i Galadina.

Po odbudowie Dalaranu, Kirin Tor zaproponowali Rhoninowi najwyższe miejsce w Radzie Sześciu po zamordowanym Antonidasie. Magowie co prawda woleli osadzić na tak ważnym stanowisku Jainę Proudmoore, uczennicę zmarłego arcymaga, zamiast pyskatego rudzielca, ale czarodziejka odmówiła ich prośbom.

Mimo początkowej niechęci Rady, Rhonin okazał się wspaniałym przywódcą, umacniając zabezpieczenia Dalaranu i przywracając mu jego dawną chwałę. Gdy nadeszły wieści o przebudzeniu Króla Lisza, Kirin Tor podnieśli miasto z ziemi, przenosząc je do Północnej Grani. W czasie podróży Dalaran został zaatakowany przez błękitne smoki na rozkaz Malygosa, który uznał, że za wszystkie tragedie w Azeroth odpowiadała magia i dlatego należy odebrać ją śmiertelnikom. Z bólem serca Rhonin musiał wypowiedzieć wojnę dawnemu towarzyszowi broni, prosząc o pomoc czerwone stado Alexstraszy.

Rhonin w trailerze Ulduaru

Rhonin i bohaterowieLedwie zakończyła się Wojna Nexiańska, gdy do Rhonina przybył Brann Miedziobrody z niepokojącymi wieściami o Starym Bogu Yogg-Saronie, który w każdej chwili mógł wydostać się ze swego więzienia w Ulduarze. Arcymag w porozumieniu z Jainą umówił spotkanie z przywódcami Przymierza i Hordy, licząc, że zdoła namówić ich do współpracy. Planował osobne rozmowy z królem Varianem i Thrallem, ale wcześniejsze pojawienie się orka w towarzystwie Garrosha Piekłorycza pokrzyżowało jego plany. Porywczy syn Groma i władca Wichrogrodu rzucili się sobie do gardeł i chociaż Rhonin zdołał ich rozdzielić, nie udało mu się pogodzić zwaśnionych stron. Na szczęście znaleźli się bohaterowie, którzy w poszukiwaniu sławy zgodzili się wejść do wnętrza więziennego kompleksu i pokonać drzemiące tam zło.

Wydawało się, że Rhonin zdąży nacieszyć się swymi synami. Przeżył wielką wojnę z orkami, inwazję Plagi oraz Legionu 10 000 lat temu. Zwycięsko wyszedł z konfrontacji z błękitnymi smokami, jak i później z pomiotem Śmiercioskrzydłego i jego partnerką Sinestrą w przededniu Kataklizmu. Niestety, dobra passa musiała się kiedyś skończyć…

Rhonin z okładki Dnia SmokaO nadchodzącej śmierci poinformował Rhonina w przepowiedni nieżyjący już Krasus. Zgodnie z jego wróżbą, maga miał czekać podobny, męczeński los. Mimo tego, gdy zwróciła się do niego z prośbą o pomoc Jaina, obawiając się ataku Hordy Garrosha Piekłorycza na Theramore, nie wahał się przybyć ze wsparciem. Razem ze słynnymi generałami Przymierza, m.in. swą żoną Vereesą, Shandris Księżycopiórą, Markusem Jonatanem oraz następcą Malygosa, Kalecgosem stanęli w obronie twierdzy. Nie spodziewali się, że Garrosh planował wykorzystać Źrenicę Światła, najpilniej strzeżony artefakt błękitnych smoków, skradziony przez szpiegów Hordy, do budowy wielkiej bomby many. Gdy plan Piekłorycza wyszedł na jaw, nie było już ratunku dla Theramore. Rhonin wiedział, że wzmocniona Źrenicą bomba była w stanie zrównać z ziemią całą wyspę wraz z okolicą. Dlatego też, w obawie o życia żołnierzy Przymierza znajdujących się w pobliżu miasta oraz jego żony, skupił na sobie całą moc bomby, ściągając ją do wieży Jainy, w której przebywał z czarodziejką. Na chwilę przed eksplozją wrzucił dziewczynę w otwarty portal, ratując jej życie. Zanim magiczne przejście uległo zamknięciu, Jaina mogła ujrzeć, jak Rhonin z rozpostartymi ramionami i twarzą wykrzywioną w paroksyzmach bólu wystawił się na działanie śmiertelnej magii. W jednej chwili ciało maga przybrało odcień purpury i eksplodowało w chmurze błyszczącego pyłu. Taki był koniec Rhonina, wielkiego maga, awanturnika i lidera Kirin Tor, kochającego męża i ojca.

Autor:

ventas okoPiotr Budak, znany szerszej publiczności jako Ventas, jest jednym z czołowych znawców historii Warcrafta w naszym kraju. Zasłynął jako autor „Pradawnej Kroniki” (pierwszej polskiej książki o dziejach Azeroth), opowiadań fan fiction „Kroniki Nasturana” oraz serii filmów „Lore of W3” zamieszczanych na kanale YT. Prywatnie z zamiłowania i zawodu nauczyciel języka polskiego oraz pasjonat kuchni – im dziwniejszej, tym lepiej. Jeśli chcecie poznać bliżej twórczość Ventasa, odwiedźcie jego profil Pradawnej Kroniki na FB lub jego kanał na YouTube.

 

BZK Rhonin

Author: hearthstone

Share This Post On

7 komentarzy

  1. ciekawie się czytało, choć nie jestem znawca tematu i bardziej jako opowiastkę to odbieram niż odniesienia do gry
    akurat parę dni temu go craftowałem i byłem ciekawy na ile karta jest zgodna z historią postaci…
    :)

  2. URL=”http://hsarena.pl/forum/uzytkownicy/manfred/”]manfred[/URL][COLOR=#CCCCCC] [/COLOR]karta jest nawet bardzo zgodna, łącznie z dźwiękami ;) Chociaż wkurza mnie przetłumaczenie „Behold!” na „Oto ja!”, to odgłos śmierci „Ratujcie…się…” nawiązuje do jego poświęcenia na Theramore. Może zmieniłbym tylko te magiczne pociski na np. losowego smoka. W końcu Rhonin miał znajomości u Aspektów ;)
    @Bless niestety np. osoby grające w WoWa mogą czuć się zagubione… Wciąż można spotkać żywego Rhonina w Northrend z dodatku WotLK… Expiąc od nowa postać widać straszny bałagan w historii (a dokładniej, to w czasie)… Zaczynasz od wydarzeń z Kataklizmu. Dobijając do 60 lvl i idziesz expić do Outlandów, czyli cofasz się w czasie o parę lat. 70-80 lvl to WotLK, gdy Rhonin był przywódcą Kirin Tor i walczył z Malygosem. Później mamy Kataklizm i Pandarię, gdzie w scenariuszu zniszczenia Theramore widzimy pośrednio śmierć Rhonina – grając po stronie Hordy możemy zaobserwować, że w wieży Jainy, na chwilę przed spuszczeniem bomby, czarodziejce towarzyszy właśnie Rhonin.

    @

    manfred
    
    
     

    karta jest nawet bardzo zgodna, łącznie z dźwiękami ;) Chociaż wkurza mnie przetłumaczenie "Behold!" na "Oto ja!", to odgłos śmierci "Ratujcie...się..." nawiązuje do jego poświęcenia na Theramore. Może zmieniłbym tylko te magiczne pociski na np. losowego smoka. W końcu Rhonin miał znajomości u Aspektów ;)

  3. Ciężko bylo wejść do tej wieży gdzie była Jaina jako Horda. I za to nie znosze Garosza lekko myślny, chętnie by zabił kto nie chce być w jego Hordzie i wiele wiecej(i obraził Sylvanas a to najważniejsze), chociaż lubie go za zmodernizowanie Orgriammru. Mam pytanie małe do ciebie Ventas do zabicia Deathwinga smocze aspekty poświeciły całą swą moc i już nie sa nimi czy jak do dokładnie było, a jeśli masz zamiar coś o tym napisać to nie odpowiadaj teraz bo sobie poczekam.

    • Sylvane to powinni powiesić, za wszystkie zbrodnie wobec nie tylko Przymierza a rasy ludzkiej, !!!UWAGA SPOILER!!! a co najważniejsze za zdradę i zabicie Króla Variana

  4. I tak i nie…ciężko to wyjaśnić :/ Aspekty były połączone ze swoimi dziedzinami. Oddając swoją „moc”, straciły jedynie, jak zwykł to nazywać mój znajomy „buffa” wiążącego ich z Azerothem + nieśmiertelność. Patrząc np. na Nozdormu, który jako Aspekt Czasu nie tylko mógł bez przeszkód podróżować w czasie, ale był też „pojedynczy” tzn. na wszystkie linie czasu przypadał tylko nasz jeden Nozdormu. Po oddaniu swojej mocy stał się, podobnie jak wszyscy, „podzielny” (my mamy swojego, alternatywne Azeroth swojego itd.), ale wciąż może podróżować w czasie i nadal jest równie silny. Aspekty przestały być jedynie strażnikami swych domen, ale wciąż mają taką samą siłę. To, że zostali wybrani, ponieważ tytani wierzyli, że nawet bez swych mocy będą nadal czuwać nad Azeroth to już inna sprawa…

Submit a Comment