Eroth o Dreamhack Summer – wywiad

Wczoraj Gnimsh udzielił nam wywiadu na temat swoich doświadczeń na Dreamhacku, a dzisiaj przyszła kolej na Erotha, który w Dreamhacku musiał najpierw przebijać się przez morderczy turniej eliminacyjny BYOC (Przynieś Swój Własny Komputer), w którym udział wzięło 256 zawodników. Turniej ten był rozgrywany w systemie do 2 wygranych z podwójną eliminacją. Przegrany spadał do osobnego drzewka turniejowego, gdzie miał szansę wywalczyć sobie drogę powrotną do finału.

kaleta_erik

Niestety walk Erotha nie mogliśmy oglądać, transmitowane były tylko finały eliminacyjnego turnieju BYOC i faza grupowa oraz mecze finałowe. Przeczytaj naszą relację z występu Erotha:

Podsumowanie występu Erotha

Eroth wystartował znakomicie i wygrywał kolejne mecze: Eroth vs. Gbaba – 2:1, Eroth vs. greensheep – 2:1, Eroth vs. Grokken – 2:0. Niestety w 1/16 drzewka wygrywających trafił na Legendaren, który przed turniejem był na 100 miejscu rankingu Top 100 Europy i przegrał z nim 0:2.

Trafił wtedy zgodnie z zasadami podwójnej eliminacji do drzewka przegrywających (loser bracket) i kontynuował walkę o awans wygrywając kolejno: Eroth vs. Schismatron – 2:0, Eroth vs. Airbrushed 2:1, Eroth vs. [MG]Forsen – 2:0. Ta ostatnia walka jest szczególnie warta odnotowania, gdyż Forsen jest bardzo znanym graczem zespołu Mana Grind i pokonanie go 2 do 0 jest zauważalnym osiągnięciem na arenie międzynarodowej.

Po walce z Forsenem spełnił się nasz najgorszy sen – dwóch Polaków spotkało się w turnieju BYOC i tylko jeden z nich mógł kontynuować walkę. Z starcia Erotha z Lotharem zwycięsko wyszedł Lothar wygrywając 2:0. Niestety był to koniec walki dla Erotha. Osobiście uważamy, że poszło mu dobrze, zabrakło tylko dwóch wygranych od dostania się do fazy grupowej i będziemy z zapałem śledzić jego dalsze boje w świecie Hearthstone.

ErothEroth podobnie jak Gnimsh i Lothar jest weteranem karcianki WoW TCG, jest graczem turniejowym o wielkim doświadczeniu. W Hearthstone startował między innymi na poprzednim Dreamhacku w Bukareszcie gdzie niestety system pojedynczej eliminacji nie był zbyt łaskawy dla niego – odpadł w pierwszej turze. Można go spotkać na wielu turniejach online. Gnimsh powiedział o nim – „Eroth musi wygospodarować trochę więcej czasu na testing, ale w tym turnieju pokazał ze jest graczem, który może bardzo głęboko zajść. Wyeliminował miedzy innymi Forsena”. 

Zapraszamy do pełnego wywiadu z Erothem!

Z trójki naszych reprezentantów jesteś póki co najmniej znany, chcielibyśmy to zmienić – powiedz nam skąd jesteś, czym się zajmujesz na co dzień i jak to się stało, że wciągnąłeś się w Hearthstone i grasz obecnie na tak profesjonalnym poziomie? Czy miałeś jakieś doświadczenie z karciankami wcześniej?

Hej, witam! Na początku chciałem podziękować za zaproszenie jest mi niezmiernie miło.
Na imię mam Erik i jak większość już wie w internecie znany jestem pod pseudonimem „Eroth”. Mieszkam w Oleśnicy, miejscowości znajdującej się niedaleko Wrocławia. Mam 22 lata, od zakończenia szkoły średniej pracuję na stanowisku spedytora międzynarodowego w firmie, która specjalizuje się transportowaniem paczek lotniczych. Dla tych, którzy nie są zaprzyjaźnieni z tym zawodem, w najprostszy sposób tłumacząc nadzoruję dostarczenie do Waszych domów jak najszybciej paczek z takich firm jak TNT, DHL, FedEx czy Amazon.
Od zawsze interesowałem się fantastyką – jest to obszar, który mnie fascynuje i w pełni pochłania, gdy do niego wkraczam, czasem wciąga mnie bez opamiętania. Po prostu lubię odpłynąć w miejsce, gdzie władzę przejmuje magia, krasnoludy, wiedźmińskie strzyga i inne stwory spoza tego świata. Nawet mój temat maturalny nawiązywał do fantasy *śmiech*. Do tego uwielbiam sport i rywalizację, które z pewnością dają mi motywację do działania. Myślę, że właśnie dlatego to wszystko złożyło się w jedną całość.
Przed Hearthstonem była długa droga i wiele innych gier komputerowych jak Counter Strike, Diablo 2, Tibia, Warcraft 3…, ale tak naprawdę wszystko zaczęło się od World of Warcraft i jak pewnego dnia trafiłem na jej karcianą wersję. Była to moja pierwsza i jak do tej pory jedyna karcianka, w którą grałem. Szybko spodobała mi się mechanika gry, całe jej społeczeństwo i możliwość jeżdżenia na turnieje po kraju jak i po Europie. Kilkakrotnie dostałem się do top8 w turniejach Darkmoon Faire czy w Mistrzostwach Polski. Choć WoW TCG to już historia to nadal przekładam i tasuje karty, lecz w tym przypadku tylko online.

Można spokojnie powiedzieć, że jesteś profesjonalnym graczem Hearthstone – jakie nadzieje wiążesz z tym eSportem? Czy chcesz walczyć dalej w największych turniejach? Zacząć pojawiać się bardziej medialnie i zwiększyć zyski z grania? Czy może to po prostu hobby?

Tak naprawdę, gdy dostałem beta testy tej gry nie byłem do końca przekonany. Na szczęście nie jest to jednak gra typu „pay to win” („zapłać, a wygrasz”), ale bardzo duży wpływ ma na nią RNG. Odskoczyłem od niej na bodajże dwa miesiące, lecz czujnie przyglądając się jej rozwojowi i szczerze powiedziawszy – jestem zaskoczony. Chyba nikt nie spodziewał się tego, że będzie to bomba eSportowa. Na dużych turniejach ilość oglądających jest porównywalna do League of Legends czy Dota 2, a przecież gra ma zaledwie oficjalnie trzy miesiące (liczę od sezonów)! Chyba jest to spowodowane przez duży udział RNG, gdzie przez losowość tej gry staję się ona atrakcyjniejsza dla widza.
Czy mam zamiar uczęszczać na turniejach? Oczywiście, że tak! Już za dwa tygodnie, 5-6 lipca, mamy jeden z większych turniejów w Polsce – Łobez Arena. Wstępnie wybieram się również do Walencji na kolejny Dreamhack, ale zaszczycę ich moją obecnością, jeśli będzie to inny format turnieju niż dotychczas.
Na tą chwile jest to w dużej mierze hobby. Robię coś co lubię, podróżuję po świecie, a do tego rośnie sława w odpowiednim społeczeństwie, jeśli udałoby się z tego jeszcze zarabiać jak robi to reszta profesjonalistów to mam przed sobą zawód, który dla niejednego z nas jest marzeniem. Jeszcze nie mam planów utrzymywać się z grania, ale nie ukrywam, że za sponsorem się rozglądam.
Jestem dość skrytą osobą w pierwszym kontakcie z nowym otoczeniem, dlatego też staram się nad tym pracować. Oczywiście, że chciałbym pojawiać się bardziej medialnie, dlatego też jeszcze raz dziękuję za wywiadzik!

prosi1

To jest Twój drugi Dreamhack, poprzednio startowałeś w Dreamhack Bukareszt, niestety tam zakończyłeś zmagania w pierwszej turze. Tym razem zaszedłeś dużo dalej, powiedz jakie lekcje wyciągnąłeś z poprzedniego Dreamhacku i jak przygotowywałeś się do tej edycji?

W Bukareszcie w pierwszej rundzie odpadło trzech z czterech Polaków, dlatego przy tak wielkim RNG, który panuje w Hearthstone turnieje na taką skalę nie mogą być formatu single elimination.
Na Dreamhack Summer przygotowałem się, jak widać po samym wyniku, o wiele bardziej. Nie jedna sprawa prywatna odeszła na drugi plan, żeby móc brać udział w turniejach, w których sukcesy i porażki motywowały mnie do ćwiczeń i kolejnych turniejów.

Aby zagrać w fazie grupowej musiałeś przejść przez morderczy turniej BYOC. Jaka była Twoja strategia na niego? Jakich tali używałeś?

Podchodząc do turnieju byłem świadom, że turniej BYOC oraz główny to dwie różne sprawy, a na obie musiałem być przygotowany.
Na turnieju BYOC gra nie kończyła się po dwóch lub trzech rundach, musisz być skoncentrowany przez dobre 8-10 godzin. Tutaj bardzo pomogło mi doświadczenie z karcinaki, gdzie grało się nawet po 12. Uwierzcie lub nie, ale jest to naprawdę wyczerpujące. Do tego trzeba zwracać uwagę na podstawowe potrzeby, nie możesz sobie pozwolić na to, że w środku meczu jesteś głodny czy musisz skorzystać z kibla.

Jaka jest moja strategia?
Na pewno dużo snu, dzień przed turniejem staram się być jak najbardziej wyspany, żeby wzmocnić swoją koncentrację podczas gry.
Zdrowie odżywanie to również u mnie podstawa – na turniejach typu BYOC często nie ma czasu zjeść i łapiemy co popadnie, a w tym przypadku jest to jedzenia typu fast food. Ja zawsze ze sobą staram się mieć coś pod ręką, bywa to baton, żeby zabić głód, napój energetyczny, jakiś owoc i coś co zabija pragnienie.
W dużej mierze pomaga mi również muzyka, polecam: https://youtube.com/user/MrSuicideSheep

Wybór talii też nie był łatwym zadaniem, ale biorąc pod uwagę ilość czasu, który trzeba było spędzić podczas turnieju, postawiłem na wybór talii agresywnych.

Eroth Dreamhack Summer 2014 talie

Moją główną talią był Token Druid z kilkoma zmianami. Zamiast Violent Teacher grałem na Imp Masterach. Karta generuje wczesną presję na przeciwniku, niestety jest bardzo słaba przeciwko innym Druidom – Swipe oraz Warriorom – Execute. Natomiast pomaga z Rogue oraz Handlock. Ważny jest także jej koszt – z Innervate jesteśmy w stanie zagrać ją już w pierwszej turze.
Kolejną innowacją w talii to Leeroy Jenkins. Chyba nie muszę opisywać tego Pana ;-)
Drugą talią był Zoo Lock, ale postawiłem na tej z Divine Shieldami, pewnie z tego powodu, że bardzo podobał mi się Blood Knight w obecnej mecie. Oprócz tego Miracle Rogue ma o wiele mniejsze szanse z tą talią, aniżeli z klasycznym Zoo.
Trzecią talię zostawiłem pod talię kontrującą Zoo Locki, aczkolwiek mającą szansę wyciągnąć jeszcze trzecią grę. Jest to prawie ta sama talia, którą Savjz grał na Dreamhack Bucarest, z drobną szlifierką pod mój styl gry.

Jeśli dostałbym się do głównego turnieju, zmieniłbym na pewno Tempo Rogue na Backspace Rogue bądź Shockadina i miałbym dylemat czy zostać przy Zoo czy zmienić go jednak na Handlocka.
W ogóle nie brałem pod uwagę Miracle – z jakiego powodu? Po prostu nie lubię tej talii, dlatego też nie potrafię nią operować.

prosi2

Co powiesz o samej organizacji turnieju BYOC, systemie double elimination, itd. Odpowiadają Ci te zasady? Jak wypadli organizatorzy turnieju?

Jak cały Dreamhack był wielkim przedsięwzięciem i organizacyjnie było to naprawdę niesamowite wyzwanie to samym turniejem BYOC byłem rozczarowany, poniżej kilka przykładów dlaczego:

  • Organizacyjny chaos – wystartowaliśmy z półtora godzinnym opóźnieniem.
  • Brak informacji na temat kanału IRC – dowiedzieliśmy się dopiero o tym przy meldowaniu się na turnieju. Obawiam się, że dużo ludzi o tym nie wiedziała i dlatego nie brała udziału w turnieju.
  • Na liście uczestników byli ludzie, którzy w ogóle nie brali udziału w turnieju i byli w domu.
  • Z powodu chaosu jaki zapanował przed rozpoczęciem – organizatorzy nie zdążyli ustalić meczów. Niektórzy gracze mieli po dwie wygrane z początkiem turnieju…

Oczywiście po Bukareszcie jestem o wiele bardziej zadowolony z double elimination *śmiech*, lecz wciąż mnie on nie satysfakcjonuje. Niestety, tak samo jak seedowanie graczy. Osobiście jestem przekonany, że połowa (albo i lepiej..) z wybranej dwunastki nie podołałaby turnieju BYOC.
Organizatorzy uczą się, Hearthstone wybuchł w scenie eSportowej, a ogarnięcie takich turniejów to nie jest małe przedsięwzięcie. Całokształt jednak oceniam na plus i czekam z niecierpliwością na informacje jakie kolejne wnioski wyciągnęli po Dreamhack Summer.

Idąc przez drabinkę napotkałeś kilku bardzo groźnych przeciwników. W 1/16 winner bracket trafiłeś na Legendaren i była to Twoja pierwsza przegrana, jak oceniasz ten mecz?
Po wylądowaniu w loser bracket ponownie zacząłeś niszczyć kolejnych przeciwników. Wygrałeś z Airbrushed, który jest trochę znanym graczem oraz z Forsenem, który jest przecież zawodnikiem Mana Grind – gratulujemy tych zwycięstw, opowiedz nam coś o nich, co było kluczem do sukcesu?

Airbrushed, Forsen, Legendaren, Jasio Kowalski… U mnie nie ma podziału na dobrych i złych graczy – żadnego z nich nie można lekceważyć.
Legendaren był tą osobą, która posiadała idealne talie przeciwko moim. Próbowałem, ale niestety nic nie mogłem zrobić, karty podchodziły mu o wiele lepiej niż mnie.

Po spadnięciu do loser bracket miałem trochę wolnego czasu dla siebie, oczekując na kolejnych przeciwników, najwidoczniej wykorzystałem to w odpowiedni sposób – pogodziłem się z pierwszą porażką i na pewien czas wyrzuciłem grę z mojej głowy, poszedłem zjeść i nabrałem energii. Jeśli chodzi jednak o same mecze to Airbrushed wygrał jedną grę ze mną, aczkolwiek czułem, że to ja nadaję styl gry, a on musi się do niego dopasować. Bardzo mi to pomagało, a on z tą presją najwyraźniej nie mógł sobie poradzić.
Forsen również miał przerwę, gdy trafił do loser bracket, lecz trochę dłuższą. Na swojego kolejnego przeciwnika (mnie) musiał czekać około trzy godziny. Wydaje mi się, że źle sobie wszystko zaplanował i wybiło go to z rytmu. Sama runda w sobie nie trwała długo, został po prostu zgnieciony. W stresie popełniłem jeden błąd, choć jak widać w ogóle nie wpłynęło to na wynik.

W przerwie w jednym z moich meczy miałem kilka minut, aby podejść do głównej sceny i zobaczyć grę Ekopa z Savjzem. Uśmiałem się, gdy Ekop dobrał combo Force of Nature z podwójnym Savage Roar. Śmiałem się jeszcze głośniej, gdy przytrafiło mi się to samo kilka minut później podczas gry z Schismatronem.

Eroth vs. Schismatron

Po tych wygranych niestety spełnił się najgorszy sen polskiego kibica i stanąłeś naprzeciwko Lothara, który Cię pokonał. Jak oceniasz ten mecz, jak do niego podszedłeś?

Lothar przypatrywał się mojej rozgrywce z Forsenem, po wygranej przybiliśmy piątkę i cieszył się razem ze mną.
Sytuacja, która miała miejsce, czyli wspólne sparowanie, w turniejach często się zdarzają. Tak to już jest, a jeden z nas musiał odpaść. Nie mniej jednak, była to nasza ostatnia runda tego dnia więc zadecydowaliśmy, że chwilę odetchniemy.
W przeciwieństwie do innych meczy, z Lotharem zacząłem grę swoim Warlockiem. Myślałem, że go delikatnie zaskoczę, ale niestety nie miałem odpowiedzi na Gadgetzan Auctioneer, który dobrał mu około dziesięciu kart, po czym miał odpowiedź na każdy kolejny mój ruch. W drugim meczu było o wiele lepiej z mojej strony, w pewnym momencie zatrzymałem się i czekałem przez trzy tury na Force of Nature, dzięki którym bym wygrał. Niestety to ja musiałem pożegnać się z turniejem. Mały niesmak pozostał, ponieważ brakowało mi tej wygranej, aby pokazać się bardziej medialnie, jak już pisałem – chcę poprawić swoje PR. Cieszę się jednak, że to Lothar wyrzucił mnie z turnieju, a nie ktokolwiek inny.

To był koniec Twoich zmagań w turnieju, jak spędziłeś resztę czasu na Dreamhacku i co myślisz o całej imprezie?

Dreamhack Entrance

DreamHack to największa na świecie impreza LAN-owa oraz festiwal komputerowy, do tego koncerty oraz zmagania graczy przeciwko sobie na najwyższych poziomach. Atmosfera na samej imprezie to coś niesamowitego, ludzie wobec siebie są przyjaźni, pomocni i radośni. Oprócz tego jest możliwość porozmawiania ze śmietanką ze świata gier komputerowych, w tym roku były to takie osoby jak Swifty, LegendaryLea czy Athene, oczywiście to jedni z wielu. Z tą ostatnią personą udało mi się trochę dłużej pogadać. Zapewnił mnie, że jak tylko wróci z DH to od razu bierze się za Hearthstone (co od kilku dni można zauważyć na jego streamie) i czeka na kolejny tytuł Blizzarda, Heroes of the Storm.
Tego wszystkiego nie da się opisać, tam po prostu trzeba być!

Selfie – Eroth i Athene, the BEST PALADIN IN THE WORLD!

Athene Eroth

Bardzo chciałem się udać na koncert grupy Sabaton, ale niestety grali w tym samym czasie, kiedy ja pojedynkowałem się z Forsenem. Szkoda.
Następnego dnia na scenie był Brennan Heart, rzucam krótki filmik z jednego z koncertów. Przepraszam, że nagranie wygląda jakbym robił je kalkulatorem.
https://www.youtube.com/watch?v=e_ZUlbEm6xc

Po DreamHack zostaliśmy zaproszeni na imprezę, która została zorganizowana przez Twitch.tv. W szczegóły nie będę Was wprowadzać, jednakże śmiechu i dobrej zabawy było po pachy ;)!

Twitch

Od lewej Eroth, Ignite, Xixo

Od lewej Eroth, Ignite, Xixo

W jednym zdaniu mogę powiedzieć, że wydarzenie w Szwecji różniło się od tego w Bukareszcie. Jeszcze bardziej usatysfakcjonowała geeka, którego mam w sobie.
Z mojej strony powiem tyle, że choć Szwecja do tanich krajów nie należy to na pewno jeszcze nie raz zawitam do Jönköping!

Co myślisz o finale oraz sytuacji z wiadomością dla RDU, teoriami spiskowymi na temat „hi mom”, itd?

Nie sądziłem, że Rdu trafi do finału. Popełniał naprawdę mnóstwo błędów. Sam mecz w sobie bardzo przyjemny do oglądania, Amaz i ten jego Ragnaros, hah!
Na załączonych zdjęciach możecie zobaczyć publiczność, która wspierała obu graczy. Szkoda, że nie widać kolejki, w której stało dziesiątki ludzi przy wejściu na salę.

dreamhack final audience lower

dreamhack final audience upper

Jestem zmieszany tą całą sytuacją i nie wiem co mam myśleć jeśli chodzi o teorie spiskowe, które zaczęły krążyć wokół Rdu. Przecież to siedemnastolatek. Czy miałby na tyle odwagi, żeby oszukiwać? Z drugiej strony zaś człowiek jest w stanie posunąć się do różnych rzeczy, aby zarobić łatwym sposobem trochę pieniędzy.
Samo „hi mom” mnie nie przeszkadza – jeśli miałby to robić nie byłby na tyle głupi i zrobiłby to profesjonalnie: dlaczego kazałby napisać to dwóm kolegom i wzbudzać jeszcze większe podejrzenia? Tutaj mogę domyślać się, że dwóch przyjaciół z jego listy chciało, chociaż na chwilę zabłysnąć i pokazać się tysiącom, którzy oglądali finał.
Zdanie w języku Rumuńskim, które mówiło co przeciwnik ma na ręce już daje nam trochę więcej do myślenia. Jednak nie wpływało to na aktualny etap rozgrywki, na szczęście.
Podchodzę do tego neutralnie, winię jednak za to organizatorów, ponieważ nie była to jedyna możliwość oszukiwania w turnieju. Mam nadzieję, że z tego wyciągną poważne wnioski.

Na koniec podaję link do wypowiedzi Reynada (od 24 minuty: http://www.twitch.tv/reynad27/b/540849524)
Rdu ponoć oszukiwał już podczas turnieju EU vs CN, ale Reynad dla mnie nie jest wyznacznikiem, ponieważ sam ma trochę brudu za paznokciami.

Co powiesz o pozostałych polskich zawodnikach na Dreamhack – Lotharze i Gnimshu?

Wszystkich nas łączy wspólny temat jakim jest WoW TCG, więc już jakiś czas się znamy.
Oboje są dobrymi graczami, a prywatnie osobami, z którymi można pogadać o wszystkim i o niczym.
Lothar lubi grać kontrolnie, zastanowić się kilka razy nad odpowiednią decyzją, czasem boi się postawić wszystko na jedną kartę co w pewnym momencie może doprowadzić go do porażek.
Gnimsh gra bardziej agresywnie, kalkuluje kolejne ruchy i punkty obrażeń w ten sposób, żeby szybko zakończyć mecz. Tym samym nadaję presję. Jego topdeck stał się już w świecie Hearthstone legendarny, ale ja już do tego się przyzwyczaiłem, on tak po prostu ma ;)

Chodzą pogłoski, że Gnimsh w ogóle nie śpi, lecz mam dowód , który obala ten mit, sorry chłopaki *śmiech*!

Gnimsh sleeping

Lothar sleeping

Czy masz w planie walkę o kwalifikację do turnieju eliminacyjnego do Mistrzostw Świata w Hearthstone?

Oczywiście, że tak! Niestety na tą chwilę nie jestem w stanie dostać się na kwalifikacje przez system rankingowy w grze, z powodu moich codziennych obowiązków. Jednak co sobotę i niedzielę biorę udział w turniejach Zotac czy Tt Esports.
Z niecierpliwością czekam na kwalifikatory narodowe – mam nadzieję, że owe będą, tak jak w Azji.

Gdzie zobaczymy Cię w przyszłości na kolejnych turniejach? Jakieś plany co do streamowania?

Na pewno zjawię się na wszystkich większych turniejach, które będą organizowane w granicach naszego kraju, co do turniejów większego kalibru – na tą chwilę nie jestem w stanie się wypowiedzieć, Walencja brzmi smacznie, Sztokholm także. Czas pokaże.
W życiu są rzeczy pilne i ważne oraz ważne i pilne ;-)
Jeśli chodzi o streaming – sprzęt już mam, muszę zająć się obróbką graficzną strony. Na razie nie mam jeszcze ułożonego terminarzu, ale mogę zapewnić, że Hearthstone nie będzie jedyną grą. Na pewno znajdzie się jeszcze miejsce dla Heroes of the Storm, Dota2, Counter Strike: Global Offensive.
Serdecznie zapraszam na http://twitch.tv/eroth666/

Gdybyś miał dać jedną radę średniemu graczowi Hearthstone, aby grał lepiej to co byś mu poradził?

Trening czyni mistrza. Nie tyczy się to i wyłącznie Hearthstone, szlifuj to co uważasz za potrzebne w Twoim życiu, rób to co sprawia Ci przyjemność, to co lubisz, nie zwracając uwagi na utrudnienia.
Polecam również oglądanie streamów profesjonalnych graczy, zwłaszcza tych, którzy tłumaczą swoje zagrywki, można z tego naprawdę wiele dla siebie wyciągnąć.

Gotheburg

Jeszcze raz gratulujemy występu! Co chciałbyś przekazać czytelnikom HSArena na zakończenie?

Korzystając z okazji chciałbym podziękować chłopakom, Gnimshowi, Lotharowi, Ekopowi za wspólny wyjazd i mnóstwo zabawy.
Swojemu ojcu salutuję, który czytając ten wywiad nadal nie będzie zdawał sobie sprawy co robię w wolnym czasie, ale to dzięki niemu mogłem być w takich miejscach jak Dreamhack Summer 2014!

Do zobaczenia gdzie będzie to możliwe, na turniejach, na imprezach, a na pewno w internetach!

Zapraszamy do śledzenia Erotha: Twitter | Twitch

Jeśli jeszcze nie czytałeś to koniecznie zobacz podsumowanie Dreamhack Summer. Wywiad z Gnimshem możesz przeczytać tutaj.

Pamiętaj też śledzić nas na Facebooku, został nam jeszcze wywiad z Lotharem!

Author: hearthstone

Share This Post On

2 komentarze

  1. Hiperłącze Wam się popsuło.

    A co do wywiadów, to tak jak pisał FutrzaQQ. Kawał dobrej roboty. Fajnie poznać lepiej naszych reprezentantów, poznać ich poglądy i spojrzeć na taki event ich oczyma.

Submit a Comment