Fala banów – komentarze od znanych i nieznanych graczy

W poniedziałek pojawiła się informacja o dużej fali banów dla graczy używających botów – Banhammer uderza w botterów!

Mamy kilka nowych informacji na ten temat oraz poprosiliśmy o skomentowanie sytuacji przez znanych graczy sceny Hearthstone. Dodatkowo mamy też kilka wybranych komentarzy zebranych z różnych miejsc.

Bany na 3 miesiące, wyłącznie za boty

Bany dla graczy złapanych na botowaniu są na 3 miesiące, a nie do 2015 roku jak jest napisane w niusie od Blizza. Gracze ci będą mogli wrócić do grania w 2015 roku, jednak dopiero około 28 stycznia 2015. Przypomnijmy zatem, że gracze ci mają zawieszone konta na 3 miesiące, jednak nie stracą nic z swojej kolekcji kart i będą mogli wrócić po tym czasie do normalnego grania. Od tej pory jednak każdy złapany, nawet jeśli to będzie jego pierwszy raz dostanie permanentnego bana na Hearthstone.

Niektórzy tłumaczą się, że oni używali tylko programów do śledzenia swoich kart typu Hearthstone Deck Tracker. Mamy potwierdzenie od Blizzarda – bany są wyłącznie za botowanie i nikt nie dostał bana za śledzenie swoich kart przy pomocy programu. Ogólnie banów nie ma za programy, które nie automatyzują rozgrywki – dobrym przykładem są addony w World of Warcraft, które są w pełni legalne, tak samo jak właśnie programy wyłącznie śledzące nasze talie, zwycięstwa, itd.

Czy spotkałeś się kiedyś z botem w grze? Wielu graczy trafiło na popularną wśród boterów talię szamana z Morskimi Olbrzymami. Mamy dla was dobrą wiadomość – Blizzard zmusił firmę, która stworzyła tego bota do zamknięcia interesu. W dodatku firma ta robiła też boty do WoWa, więc one też znikną teraz z rynku. Jak widać Blizzard nie tylko banuje graczy w grze, ale także podejmuje walkę z firmami tworzącymi te boty.

crawlerbots zamkniecie

Informacja o zamknięciu działalności przez firmę tworzącą boty.

Co do reakcji graczy to jest ona zdecydowanie pozytywna. Co ciekawe nawet niektórzy boterzy pisali, że w sumie dobrze, że dostali bana bo sobie odpoczną przynajmniej – czyżby wyrzuty sumienia jednak? ;-)

Wielu graczy zarzuca jednak Blizzardowi zbyt lekkie traktowanie boterów – na końcu tego tekstu przeanalizujemy te zarzuty.

Reakcje znanych graczy na bany i boty

gnimshGnimsh z teamu Cloud 9 podsumował sprawę krótko: „Myślę, że jeśli jasno w zasadach jest, że botowanie jest niedozwolone to banowanie ludzi, którzy korzystają z botow jest słuszne. Nie wiem jakich kryteriów Blizzard użył i czy poszkodowani są ludzie, którzy nie używali botów, ale ogólnie społeczność nie była zadowolona z botujacych shamanów wiec dobry ruch by zacząć z tym walczyć.”

 

 

Lothar

Lothar z teamu Planetkey Dynamics„Kara trzymiesięczna jest dobrym posunięciem ze względów biznesowych dla blizzarda. Po takim okresie większość tych graczy wróci do swoich kont i prawdopodobnie nie będą już używali botów, więc zostaną ciągle w grze, co jest ważne dla Blizzarda. Perma ban od razu wykasował by parę tysięcy graczy z ich demograficznej mapy. Ważne, że Blizzard zaczął walkę z botami i robi to, w pewnym sensie, gustownie i elegancko. Groźba perma bana za drugim razem powinna zadziałać na graczy dostatecznie mocno.”

 

voj4kVoj4k z teamu GentleCatz: Moim zdaniem problem botów nie był aż taki duży. Boty były, ale nie było ciężko z nimi wygrywać, największy problem mogli mieć mało doświadczeni lub nowi gracze którzy nie potrafili dobrze zagrywać swoich kart. Boty jedynie pozwalały na szybszy zysk handlarzom kont, oraz innym graczom do szybszego uzyskania złota czy kart. HearthStone to nie gra MMORPG gdzie bot zdobywając itemy pozwala na „bycie lepszym”. Blizzard natomiast musi być konsekwentny, ponieważ za niedługo pojawią się nowe boty, lecz na mniejszą skalę.”

 

ErothEroth z teamu Alsen-Team: „Nieoficjalne oprogramowania są coraz bardziej powszechne i to nie tylko tyczy się Hearthstone. Niestety, po części możemy winić za to także twórców gier, gdzie wymagają od gracza spędzania dużo czasu przed komputerem, a w dodatku do wykonywania czynności monotonnych. Miło widzieć, że Blizzard w końcu zaczął zwracać na to uwagę. Zastanawiam się tylko dlaczego kary są tak łagodne. Moim zdaniem powinny być permanentne bądź konto delikwenta zostać zresetowane. Z niecierpliwością czekam na działania z „botami” w World of Warcraft ;)!”

 

Komentarze graczy z różnych stron internetu

Bless: „Wszystko fajnie i super ale kara za mala. Ban na 3 miechy ? Jedyne co traca to 3 rewersy bo o karty to i tak sie nie musze stresowac bo podejzewam ze wiekszosc z nich dzieki tym botom wydropili wszystkie :P Perm ban nieee ale usuniecie z polowy kart i przedewszystkim zlotych ramek to podstawa wedlug mnie.”

Dymki: „”Banhammer uderza w botterów!” To tak jakby uderzyć młotkiem w wodę. Dużo plusku i hałasu, ale ciecz ma się dobrze… Nie wiem czy jest sens spekulować, ale botterów pewnie było tak dużo, że Blizzard bał się powziąć drastyczniejsze środki by nie ubyło mu użytkowników.”

hhh: „Trzeba popatrzeć na to z innej strony, perm ban przynosi odwrotny skutek do zamierzonego, to tak jakby odciąć głowę hydrze wyrośnie kilka kolejnych. Gracze, którzy by dostali perm bana, zrobili by jeszcze więcej botów, jeszcze bardziej niewykrywalnych, a tak to może Ci zbanowani gracze jak wrócą do rozgrywki to się poprawią i nie będą botować. Ci co myślą inaczej zapewne nie grali w diablo 2 lub diablo 3”

Łukasz Filip: „I w końcu brawo niebiescy”

Wiktor Banaszkiewicz: „Problem z botami jest moim zdaniem głównie taki że tylko one są w stanie wyfarmić dziennego capa 100g za winy. Gdyby blizz usunął gold za winy całkowicie albo, dostawałoby się 10 za każdy win to miałoby to jakiś sens, ponieważ nikt normalny nie jest w stanie rozgrywać około 50 meczy dziennie, gdzie każdy trwa 5-20 min, co daje średnio po 6-10h. Bo nie oszukujmy się złote portreciki nie służą do niczego innego niż do lansu, a otwieranie 2x więcej paczek niż inny gracz daje już botującemu dużego boosta.”

HoMyCK: „A czy boty naprawdę tak koszą normalnych graczy? Tak serio serio? Szczerze mówiąc, to nawet nie wiem czy na jakiegoś kiedykolwiek natrafiłem. Fakt, czasem się zdarzają ludziki, które rzucają karty tylko po prawej stronie stołu, z podobnym czasem reakcji, ale używają emotek i innych pierdółek.”

I jeden z naszych ulubionych od jednego z fanów na facebooku – Bartosz Przęzak: „I bardzo dobrze, człowiek tu się stara uczciwie coś osiągnąć, w paczkach jak zwykle sam szrot, ale walczy, a te cwaniaczki chcą mieć wszystko bez wysiłku, ch*ja ;P”

 

Czy Blizzard postąpił za delikatnie z boterami?

Wiele osób zarzuca Blizzowi zbyt delikatne potraktowanie boterów – 3 miesiące bana i wrócą do grania jak gdyby nigdy nic. Wszyscy mamy potrzebę sprawiedliwości i w opinii wielu osób tej sprawiedliwości nie dostaliśmy. Niektórzy nawet mówią, że zostali potraktowani źle bo byli uczciwi i nie mają z tego nic, podczas gdy osoby botujące dorobiły się wypasionych kont i mają tylko 3 miesiące wakacji od grania w HSa. Zastanówmy się nad tym problemem.

blizzard banujeKara faktycznie nie była maksymalna. Blizzard gdyby chciał to mógłby zablokować te konta Hearthstone całkowicie bez możliwości odzyskania ich, chyba że po wyzerowaniu. Każdy umie walnąć mocno prawem i zbanować równo z góry na dół, jednak czy jest to najlepsze wyjście? To co sprawiedliwe nie zawsze jest lepszym wyjściem.
Powiedzmy, że boterzy dostaliby perma bany. Co by się stało? Natychmiast pojawiłaby się masa botów grających od zera. Bardzo szybko byłoby ich wiele bo musieliby odrobić swoje straty. Co prawda limit złota to 100 sztuk dziennie, ale przecież chcieliby odzyskać swoje złote portrety. Dodatkowo farmienie szło by im dużo wolniej z gołymi kontami, więc musieliby grać przez dłuższy czas dziennie. Im to różnicy nie robi, ale nam gdy stajemy przeciwko nim tak. Albo próbowaliby przebić się przez rankingi tańszymi odpowiednikami poprzednich popularnych tali dla botów. Efekt byłby taki, że praktycznie nie byłoby widać różnicy, poza tym że zamiast zalewu szamanów-botów na rangach 10-5 mielibyśmy ten zalew na rangach 15-10.

Blizzard wybrał inną drogę – zawiesił konta ludzi na 3 miesiące. Po tym czasie będą mogli wrócić do gry i grać sobie dalej. Wiele osób uważa to za niesprawiedliwe i o ile faktycznie granie przeciwko tym botom było bardzo upierdliwe dla wielu (chociaż pojawiają się tacy, którzy mówią, że będą za nimi tęsknili bo łatwo je pokonywali) to osoby używające botów nie uzyskały żadnej przewagi – każdy może kupić sobie pakiety w sklepie i zyskać pełną kolekcję w ciągu jednego dnia. Można się czuć z tym niefajnie – kupujesz pakiety za pieniądze, a tutaj ktoś nieuczciwe wyfarmił je sobie. Z drugiej strony stratny jest jedynie Blizzard – na tych pakietach, których Ci boterzy nie kupili. Zakładając, że w ogóle mieliby zamiar je kupić.

Osoby zbanowane nie założą nowego konta bo po co? Nie opłaca im się farmić kart od nowa skoro i tak odzyskają swoje konta. A co gdy po trzech miesiącach wrócą? Będą grali normalnie w strachu przed utratą całej swojej kolekcji. Jak sobie pomyślą ile mają do stracenia nie będą mieli ochoty znowu ryzykować.

Czy jest to sprawiedliwe rozwiązanie? Nie do końca. Czy jest ono lepsze dla społeczności w dłuższej i większej perspektywie? Z pewnością.
Nie jest sztuką zrobić popisową akcje, która nic nie da – to widujemy w polityce praktycznie codziennie. Sztuką jest rozwiązać problem w jak największym stopniu. Czy to się udało Blizzardowi?

Author: hearthstone

Share This Post On

2 komentarze

  1. Myślę że jest kilka sposobów :)
    Pamiętaj że Blizzard dysponuje czymś takim jak armia prawników i myślę że to wystarczy.
    Znając życie ma też armie ludzi od środków bardziej bezpośrednich, ale to wiesz… ciii :P

Submit a Comment