Ile zwycięstw potrzebujesz do legendy oraz ile procent graczy jest na danej randze

Zastanawiałeś się kiedyś ilu graczy dociera do danej rangi? Blizzard zamieścił ostatnio poniższą grafikę prezentującą procent graczy na danych rangach. Dodatkowo niedawno Deimorz – jeden z użytkowników Reddita przeprowadził symulację tego ile gier średnio trzeba rozegrać, aby dojść do 5 rangi i rangi legendy.

procent graczy na danej randze

Jak widać na powyższej grafice stosunkowo mało graczy przedziera się przez 5 rangę – jest to tylko 2% wszystkich. Jedynie 0.5% dociera do rangi legendy. Dlaczego tak jest? Czy rywalizacja jest tak zażarta, że wiele osób po prostu nie jest w stanie dojść do tej najwyższej rangi? Powodem może być też ilość gier jakie trzeba rozegrać, aby przebić się przez mozolny grind od 5 rangi do legendy. Zaczynając od 5 rangi nie możemy mieć już serii wygranych, bez tego nasze tempo awansowania znacząco spada.

Deimorz przeprowadził symulację tego ile gier trzeba rozegrać przy danym procencie zwycięstw. Dojście do 5 rangi liczone jest od 20 rangi, a do legendy od 5 rangi:

Procent wygranych Rozgrywek do rangi 5 Rozgrywek do legendy
45% 2,743 114,416
46% 1,532 24,303
47% 997 7,487
48% 708 3,066
49% 545 1,542
50% 444 929
51% 372 617
52% 318 447
53% 283 342
54% 248 272
55% 223 227
56% 203 193
57% 184 167
58% 169 149
59% 157 134
60% 147 120
61% 136 111
62% 128 102
63% 120 94
64% 113 87
65% 108 82
66% 101 76
67% 96 72
68% 92 68
69% 87 64
70% 83 62
71% 80 58
72% 76 55
73% 73 53
74% 70 51
75% 67 49
100% 32 24

Pierwsze co rzuca się w oczy to fakt, że wiele osób po dojściu do 5 rangi myśli, że większość roboty jest już za nimi, podczas gdy ranga 5 jest dopiero połową drogi do legendy. Przy 55% wygranych gier potrzebujesz 223 gry z rangi 20 do 5 i aż 227 gier od 5 do legendy, natomiast przy już całkiem dobrym win rate 60% do 5 rangi rozegrałeś 147 gier, a od 5 do legendy aż 120. Co ciekawe nawet gdybyś wygrywał 100% rozgrywek to i tak 43% czasu spędziłbyś na wchodzeniu z 5 rangi do legendy.

Czy doszedłeś kiedyś do legendy? Jak oceniasz obecny system rankingowy? Czy Blizzard mógłby go jakoś zmienić, aby był bardziej zachęcający do grania?

Poniżej prezentujemy pełny artykuł od Blizzarda:

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak wypadacie na tle znajomych, gdy idzie o wyniki w pojedynkach rankingowych? Nawet jeśli nie osiągnęliście jeszcze rangi Legendy, nie oznacza to wcale, że gra idzie wam kiepsko. Wręcz przeciwnie! Tylko bardzo mały odsetek graczy w Hearthstone zdołało wdrapać się na ten poziom. W tym artykule przedstawimy wam, jak statystycznie kształtuje się ranking Hearthstone.

rangi w hearthstone

Tryb rankingowy w Hearthstone to wspaniały sposób na wypróbowanie swoich umiejętności w budowaniu talii i skonfrontowanie ich z prawdziwymi przeciwnikami. Gracze, którym w danym sezonie uda się osiągnąć rangę 20 lub wyższą, otrzymują do kolekcji nowy, kapitalny rewers kart. Ci zaś, którzy pragną naprawdę popisać się swoimi niezwykłymi umiejętnościami, mogą zawalczyć o godną pozazdroszczenia rangę Legendy i przypisany doń specjalny rewers.

 

Natrafiliśmy ostatnio na komentarze pewnej zaniepokojonej grupy graczy, którzy uważają, że nie radzą sobie najlepiej w trybie rankingowym w porównaniu do znajomych lub są rozczarowani faktem, iż nie nie udało się im jeszcze osiągnąć rangi Legendy. Chcemy wam dzisiaj uświadomić, że radzicie sobie dużo lepiej, niż przypuszczacie! Być może zdziwi was ta informacja, ale większość graczy w Hearthstone plasuje się pomiędzy rangą 25 a 15. Wielu graczy pragnie w każdym sezonie zdobyć powiązany z nim, niepowtarzalny rewers kart, który jest nagrodą za zdobycie rangi 20. Wiedzcie jednak, że nawet awans tak pozornie nieznaczny, jak przejście z rangi 20 do 15, stanowi naprawdę imponujący wyczyn!

 

25% najlepszych graczy w Hearthstone zajmuje pozycje między rangą 15 a rangą Legendy. Wspinaczka po kolejnych szczeblach rankingu wymaga pewnej dozy zdolności i poświęcenia, a ci właśnie gracze nieustannie starają się doskonalić swoje umiejętności, poszerzać wachlarz zagrań oraz poznawać tajniki zwalczania poszczególnych typów talii. Między rangą 1 a 15 gracze wiele się uczą, popełniają masę błędów i nieustannie eksperymentują – ale przede wszystkim wciąż się rozwijają.

 

7,5% najlepszych graczy w Hearthstone posiada rangi od 10 do Legendy. Konkurencja staje się tym bardziej zajadła, im bliżej zawodnikom do rangi 5 – wówczas coraz rzadziej zdarzają się również zwycięskie serie pojedynków. Na tym poziomie gracze dopracowują swoje talie i przewidują zagrania przeciwnika, gotowi odpowiedzieć na ich ataki własną, zabójczą mieszanką zaklęć i stronników!

 

2% najlepszych graczy w Hearthstone posiada rangi od 5 do Legendy. Tutaj gra staje się naprawdę interesująca! Zwycięskie serie kończą się wraz z osiągnięciem rangi 5, więc każda wygrana staje się niezmiernie istotna. Aby osiągnąć rangę Legendy, musicie być niezwykle wytrwali i doprowadzić do stanu, w którym wasze zwycięstwa będą liczniejsze niż porażki.

 

Rangę Legendy udało się wywalczyć 0,5% najlepszych graczy w Hearthstone. Sami więc widzicie, że grupa ta stanowi bardzo mały odsetek zawodników, zwłaszcza gdy będziemy pamiętać, że w naszych karcianych zmaganiach uczestniczą już miliony osób z całego świata!

 

Niezależnie od tego, czy staliście się już Legendą, czy usiłujecie zrzucić piórka Wściekłego Kurczaka, pamiętajcie, że gracze w Hearthstone są przede wszystkim pasjonatami gry, niezwykle kreatywnymi twórcami nowych talii, a co najważniejsze – stanowią część niesamowitej społeczności! Jeśli kiedykolwiek uznacie, że wasza pozycja w rankingu to najważniejszy aspekt Hearthstone i jedyny wyznacznik dobrej zabawy, nie martwcie się – radzicie sobie dużo lepiej, niż przypuszczacie!

Author: hearthstone

Share This Post On

14 komentarzy

  1. Ten system nie jest dobry. Grindowanie od 5 rangi do legendy jest nieporozumieniem. Niestety nie mam pomysłu jak można ten system na lepszy zmienić, ale chciałbym żeby blizz coś zmienił z tym. Moim zdaniem powinno być tak, że dochodzisz do legendy w miarę bez większego grindowania (np. z win streakiem do samej legendy), a walka o pozycje zaczyna się na legendzie.

  2. Ale chodzi o to, żeby legendy nie mógł wbić byle kto. Żeby ją wbić musisz naprawdę sporo posiedzieć nad grą i sporo umieć. A powiedz mi jaki sens by miało to, że 50 % graczy miałoby legendę…

  3. QUOTE

    Jedyne co można wytknąć temu systemowi to to, że pomiędzy rankiem 3 a jakimś 500 legendą jest niewielka różnica.

    Właśnie o to mi chodzi. Jedyna różnica to czas poświęcony na grindowanie tej legendy. Zauważyłem, że wiele ludzi dobija do legendy i kończy granie bo po co dalej grać? Myślę, że fajniejszy byłby system rankingowy, w którym jest łatwiej dość do legendy, ale to na legendzie zaczyna się prawdziwa gra. Żeby jednak ta prawdziwa gra miała tam miejsce to musimy mieć jakieś rankingi, jakieś tabele, coś jak wow armory może – gdzieś żeby można było podglądać innych graczy. Coś żeby jednak było warto grać potem na tej legendzie i cisnąć w górę.

    Chodzi o to, żeby wbicie wymagało skilla, ale nie wymagało aż tyle czasu ile obecnie wymaga. Chociaż znowu masz rację, że wtedy sama ranga legendy straciłaby trochę swojej wartości, ale gdyby jednocześnie urozmaicić granie na samej legendzie to wyszłoby to na dobre. Przynajmniej tak mi się wydaje.

  4. Wydaje mi się, że tabela Deimorza jest przekłamana.
    Mając 50% win ratio oznacza, że stoisz w miejscu. Zdobywasz gwiazdkę i gwiazdkę tracisz.
    51% win ratio oznacza że na 100 gier jesteś o całą 1 gwiazdkę do przodu w porównaniu do tego gdzie byłeś zaczynając 100 gier

  5. QUOTE

    Wydaje mi się, że tabela Deimorza jest przekłamana.
    Mając 50% win ratio oznacza, że stoisz w miejscu. Zdobywasz gwiazdkę i gwiazdkę tracisz.
    51% win ratio oznacza że na 100 gier jesteś o całą 1 gwiazdkę do przodu w porównaniu do tego gdzie byłeś zaczynając 100 gier

    Bo to nie jest win ratio jako takie, ale bardziej prawdopodobieństwo wygranej. Dlatego można dojść do legendy mając te 45% w tabelce powyżej bo w końcu trafisz na passę wygranej za wygraną, aż dojdziesz do legendy. On puszczał te symulacje dla 10 000 graczy i liczył średnią (po prostu zemulował progres 10 000 graczy w rankingu dla danej szansy na wygranie). Więc statystycznie jest to możliwe o ile trafisz dobrą serię nagle.

  6. Faktycznie ten grind do Legendy jest strasznie upierdliwy i niestety nie ma to nic wspólnego z umiejętnościami, 100% szczęścia. Tak jak ktoś pisał wyżej, między rangami 3 a legendą 500 nie ma różnicy w umiejętnościach ani w kartach, jest tylko mega nudny grind. Myślałem, że w tym miesiącu zmuszę się do poświęcenia tego czasu, ale od tygodnia gdzieś bujam się między 1 a drugą rangą i za nic nie chce się dłuższa seria ułożyć. Raz byłem już o gwiazdkę od legendy, ale przyszedł pech, 3x pod rząd kontrujące talie i kicha :(

    Wiadomo, że pomogła by seria zwycięstw, ale wg mnie problemem jest coś innego. Konieczne jest wprowadzania nowych kart aby powstawały nowe talie, bo to co najbardziej odpycha to ogromna powtarzalność i nuda tych gier, gdzie liczy się tylko czy trafiło się na kontrującą, lustrzaną czy łatwą talię oraz jaka komu ręka podeszła. Gdyby można było cieszyć się grą, a nie walczyć z powiekami, to wbijanie rangi było by przyjemnością, a nie grindem, którym już za przeproszeniem rzygam :(

  7. Przecież po nerfie huntera jest mnóstwo nowych decków, co do wbijania legendy to oczywiście że jest to kwestia cierpliwości natomiast mówienie że to czysty fart to bład np Xixo co sezon wbija jako pierwszy legendę czy to jest fart? ; ) Jeżeli nie będziesz popełniać błedów to ograniczysz swoje przegrane tylko do tych gier gdzie się miało słabe rozdanie .

  8. Zgadzam się z Vautrinem.
    Co jakiś czas oglądam streamerów grających na legendzie i nie uważam, żebym odstawał od nich jakoś bardziej poziomem. Kręcę się z reguły około rangi 4-6.
    Bardziej cenie sobie osoby które są w stanie tworzyć nowe talie – ale ile tych talii tak naprawdę powstało? Cały czas Handlock, Control warrior, Ramp druid etc. Pojawiają się w różnych kombinacjach ale trzon jest cały czas dokładnie ten sam.
    Jednego się obawiam – siłą rzeczy jak w innych karciankach – nowe karty będą coraz mocniejsze i jeśli pozostaniemy przy 30 pkt życia bohatera – to w siłę bedą rosły rush decki.

  9. QUOTE

     natomiast mówienie że to czysty fart to bład np Xixo co sezon wbija jako pierwszy legendę czy to jest fart? ; ) 

    Małe sprostowanie, ja pisałem o graczach którzy są obecnie między rangą 3 a legendą 500. Zakładam, że Ci naprawdę najlepsi, zawodowi gracze którzy popełniają powiedzmy mniej niż 1% błędów są już powyżej 500 legendy. A pomiędzy tymi graczami gdzie teraz jestem jest różnica w umiejętnościach i kartach tak minimalna, że to jednak szczęście decyduje, dlatego tak to wbijanie legendy się ślimaczy.

  10. DevilFruit6 – nie wydaje mi się , żeby to był przypadek ze Xixo jest w legendzie. Ale to nie tylko czysty skill go tam wepchnął.
    Raczej duży skill + troche farta + wiele kart + sporo czasu.
    Legendy również często robią spore błędy.
    Nie żebym wytykał, ale oglądałem dziś Twojego streama. Control warrior kontra łowca.
    Przeciwnik na stole ma nożowników i 2 pieski. Ty natomiast w ręku broń 3/1 i facelessa w ręku.
    Przeciwnik ma 4hp – wiec powinieneś użyć facelessa na piesku + bron daje Ci piekne 4 dmg , czego nie zrobiles- brak tego zagrania mogl Cie kosztowac zwyciestwo.
    Sam rowniez widze, ze jak sie spiesze to popełniam błedy, chociaz staram sie je minimalizowac.
    Jednakże zeby wygrindowac legende, oprocz skilla trzeba miec takze jak pisalismy farta i duzo czasu.

    Tak jak pisałem juz kiedys. w HS-ie uwazam ze nie jestem bez szans w walce nawet z graczami z top 200 czy top 300 legend.
    Natomiast w takim Starcrafcie, w którego też gram, pierwszy tysiac graczy miażdzyłby mnie za kazdym razem.

  11. No, porównanie do Starcraft’a to jednak trochę przesada. Tam liczą się zupełnie inne elementy. Micro i macro wyrabia się latami praktyki. Ale skill i czas poświęcony na naukę można porównać do tego skilla i czasu poświęconego Hearthstone’owi. Zostaje nam zatem element szczęścia w postaci rozdań i oponentów, którzy teoretycznie nas kontrują. Czy to aż tyle, aby spowodować, że nasza wspinaczka jest męczarnią? I tak i nie. Jeżeli ktoś źle trafi i meta faktycznie go kontruje, no to trzeba zmienić talię, lub dokonać drobnych korekt w aktualnej. Na tym to polega. Ranking sprawdza nasze umiejętności analizy i budowania talii. Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że nasza baza kart nie pozwala póki co na nowe zagrywki każdego dnia, ale takie wstrzelenie się w metę i zaskoczenie przeciwników nie jest tylko i wyłącznie zasługą farta, tylko analizy obecnej sytuacji w grze. I to podejrzewam, że powie Wam każdy gracz, który tę legendę wbił, nie grindując jakoś za specjalnie tych rankingów.

    Jeżeli zaś chodzi o system, to pisałem już o tym kiedyś. Na 5+ macie wiarę, która jest tak samo zdeterminowana jak Wy. To gracze, którzy na prawdę grają na bardzo dobrym poziomie i jeżeli wszyscy tam zebrani mają win ratio w okolicach 50%, no to siłą rzeczy taka sytuacja będzie miała miejsce. I to na prawdę nie jest nic dziwnego, bynajmniej nie dla mnie. Krok „przed” zawsze jest najtrudniejszy. Aby się wybić możecie – albo poświęcić czas na jak wy to mówicie „grindowanie” i liczyć na farta, że akurat wejdziecie w lukę i wszystko zadziała na Waszą korzyść, albo widząc lukę zareagować.

    Zdaję sobie sprawę, że to fajnie wygląda w teorii, ale niestety taki jest fakt i tego nikt nie zmieni, bo tego nie da się zmienić. Jeżeli ranga Legendy ma być elitą, to taki stan rzeczy będzie się utrzymywał zawsze. Nie da się inaczej. I na prawdę, choćby twórcy nie wiem czego tu nie wymyślili, nie obejdą tego. Zawsze krok przed elitarną rangą będą się tworzyły skupiska dobrych graczy z podobnym poziomem.

    Oczywiście, nie to żebym ja tu wątpił w wasze umiejętności. Po prostu podzielam zdanie Devila i uważam, że w większym procencie umiejętności decydują o tym gdzie dochodzimy. W końcu reagować na pewne zagrania i ograniczać szczęście do minium też trzeba umieć. Topowi gracze, nie są co miesiąc w topce tylko dlatego, że mają w cholerę czasu na grindowanie rankingu i czterolistną koniczynkę w portfelu.

  12. nie wiem czy mi ktos odpowie ale zaraz zaraz. gram od swieta w rankedy w hs, zazwyczaj robienie questow zjada mi caly czas jaki mam poswiecony na hs, na tym nawet forum sa moje jakies noobowe pytania i niby jestem w 2% najlepszych graczy na serwerze(4 ranga)?! to cos tutaj jest nie tak. wogole jak podzielone sa tutaj serwery? moze gram na jakims wschod-polnoc na ktorym nikt nie gra? bo przeciez wbicie tej 5 rangi takim kaplanem to naprawde nie jest wyczyn

  13. QUOTE

    nie wiem czy mi ktos odpowie ale zaraz zaraz. gram od swieta w rankedy w hs, zazwyczaj robienie questow zjada mi caly czas jaki mam poswiecony na hs, na tym nawet forum sa moje jakies noobowe pytania i niby jestem w 2% najlepszych graczy na serwerze(4 ranga)?! to cos tutaj jest nie tak. wogole jak podzielone sa tutaj serwery? moze gram na jakims wschod-polnoc na ktorym nikt nie gra? bo przeciez wbicie tej 5 rangi takim kaplanem to naprawde nie jest wyczyn

    Dane były prawdopodobnie brane albo z kilku sezonów, albo z jednego poprzedniego. Niestety nie ma informacji o tym, z jakiego. Wbrew pozorom mało jest ludzi, którzy dobijają do 5 rangi. Przede wszystkim wielu się nie chce ;)

Trackbacks/Pingbacks

  1. Informacje o premierze Hearthstone na Androida oraz garść ciekawych statystyk | HSArena.pl - Hearthstone wiadomości, arena, poradniki, Hearthstone po Polsku - […] Najszybciej zdobyta ranga legendy wymagała tylko 74 wygranych (dla porównania  przeważnie wymaga to powyżej 200 wygranych), […]

Submit a Comment