Nowa karta GvG: Bolvar Fordragon

Zakończyło się głosowanie pomiędzy dwoma kartami legendarnymi – paladyna i czarnoksiężnika. Karta paladyna – Bolvar Fordragon wygrał zdecydowanie nad Mal’Ganisem czarnoksiężnika.

Aktualizacja: Ben Brode potwierdził, że od premiery dodatku karta Druid Szponów (Wybierz jedno: Szarża; lub +2 do zdrowia oraz Prowokacja.) będzie Bestią. Jest to istotna informacja biorąc pod uwagę nową kartę zwyklą druida – Druid of the Fang. Sam Druid of the Fang także zamieni się w Bestię, prawdopodobnie Kobrę. Ale z racji, że są to karty przyzywane nie będziesz ich mógł uzyskać z Tkacza sieci (tak samo jak nie dostajesz Pantery).

Bolvar Fordragon – legendarny stronnik paladyna, koszt 5, staty 1/7, opis: Za każdym razem gdy twój przyjazny stronnik zginie gdy masz tę kartę w ręce dostanie ona +1 ataku.

Bolvar Fordragon

Istotne uwagi do Bolvara – Wyciszenie (np. Sową) zmienia go do 1/7 czyli usuwa mu nabyty buff. Dodatkowo jeśli cofniesz Bolvara na swoją rękę na przykład przy pomocy Dziarskiego gorzelnika to jego staty resetują się i musisz na nowo gromadzić jego atak. Są to potwierdzone informacje od Bena Brode.

Oczywiście nie musisz się martwić, Mal’Ganis trafi do gry, po prostu poznamy go pewnie zaraz przed premierą dodatku.

Jeśli jeszcze nie czytałeś historii obu tych postaci to poniżej prezentujemy jej skrócona wersję. Warto zapoznać się z nią bo zarówno Bolvar jak i Mal’Ganis są jednymi z ważniejszych postaci uniwersum Warcrafta.

Bolvar Fordragon – przedstawiony na karcie paladyna. Historia tej postaci jest bardzo ciekawa i burzliwa. Bolvar był jednym z najbardziej zasłużonych i znanych paladynów, gdy król Varian Wrynn (ojciec Anduina) został porwany Bolvar piastował stanowisko regenta Stormwind. Po powrocie króla został mianowany dowódcą sił Przymierza i ruszył do Northrend (Północnej Grani), aby walczyć z rosnącą w sile Plagą. Został zdradzony i zginął w trakcie walki połączonych sił Przymierza i Hordy pod drzwiami fortecy Króla Lisza – Icecrown Citadel. Nie był to jednak koniec jego histori… Wskrzeszony przez ogień smoków z Red Dragonflight (których przywódczynią jest Alexstrasza) z ciałem spalonym nie do poznania został pojmany przez Plagę i torturowany przez Króla Lisza, jednak nigdy nie ugiął się przed jego wolą. Arthas powiesił go za kończyny nad swoim tronem, gdzie Bolvar wisiał do czasu gdy Król Lisz został wreszcie pokonany. Po zabiciu Arthasa okazuje się, że Plaga bez przywódcy będzie jeszcze groźniejsza niż z Królem Liszem na tronie Wtedy to, gdy Tyrion Fordring chciał przywdziać koronę Króla Lisza, aby zapanować nad Plagą to Bolvar interweniował i zmusił Tyriona do przekazania korony jemu. Bolvar jako nowy Król Lisz zamroził się na Tronie Mrozu i objął Plagę w swoje władanie, a cała historia została zatajona przed światem.

Mal’Ganis – przedstawiony na karcie czarnoksiężnika. Kolejna postać związana bardzo mocno z Królem Liszem. Mal’Ganis jest jednym z Nathrezim – przywódców/generałów Płonącego Legionu, podwładnym Archimonda. To Mal’Ganis był dozorcą Króla Lisza i stał za intrygą, aby zamienić Arthasa w jednego z najlepszych czempionów Króla Lisza. Mal’Ganis bawił się z Arthasem i prowokował go, w historii która jest przedstawiona w Warcraft III zmusił Arthasa do wyrżnięcia swoich podwładnych mieszkających w Stratholme – gdyby Arthas tego nie zrobił zamieniliby się oni w sługusów Plagi i Płonącego Legionu. Żądny zemsty Arthas dał się zwabić w pogoni za Mal’Ganisem do Northrend gdzie dokonał dalszych złych czynów, a ostatnim z nich było zaprzedanie własnej duszy, aby móc władać Ostrzem Mrozu – bronią Króla Lisza wypełniającym tym samym cały plan Mal’Ganisa co do joty. Jednak władca demonów został także zdradzony. Król Lisz Ner’zhul po zawładnięciu Arthasem powiedział mu, że czas zemsty nadszedł. Arthas pokonał Mal’Ganisa i myślał, że go zabił. Po tej porażce Mal’Ganis przyjął postać Bareana Westwinda – przywódcy Scarlet Onslaught (odłamu Szkarłatnej Krucjaty), jednak został namierzony przez Knights of the Ebon Blade (Rycerzy Śmierci, którzy wyrwali się z władzy Króla Lisza i chcą jego zguby za to co im zrobił) i po pokazaniu swojego prawdziwego oblicza wrócił do własnego świata gdzie podobno knuje zemstę na Królu Liszu.

Póki co nie pojawiło się jeszcze nowe głosowanie, a Blizz zapowiedział, że kolejne wiadomości GvG nadejdą wkrótce.

Wszystkie informacje o dodatku Gobliny vs Gnomy znajdziesz w naszym Kompendium Gobliny vs Gnomy.

Zapraszamy do komentowania dodatku w ogólnym temacie na forum – Gobliny vs Gnomy – dyskusja o wszystkim

Bolvar news

Author: hearthstone

Share This Post On

24 komentarze

  1. Teraz tylko trzeba poczekać, aż otrzymamy jakąś informację, czy efekt Bolvara można wyciszyć.

    Jak poobserwowałem chwilę opinie na pewnej stronie i poczytałem pare postów, to ludzie bardzo różnie się wypowiadają na temat tej karty. Jedni się zachwycają ciekawą mechaniką i dużymi możliwościami, a z drugiej strony ludzie wskazują, że jeśli nie trafi się tej karty wcześnie to nie uzyska się z niej korzyści i że jak się wystawi ją z dużą ilością ataku to jest łatwym celem dla BGH, a sama nic nie zrobi, bo trzeba poczekać turę żeby zaatakowała.

    Ale jeśli znajdzie się w ręce startowej, użyje się Werbunek, to moim zdaniem będzie mogła bardzo zaboleć przeciwnika.

  2. Pierwsza karta z takim typem mechaniki, dosyć interesująca chociaż na pierwszy rzut oka nie powala. Pasywka palladyna zyskuje przy tej karcie, poza tym haunted creeper czy karta która przywołuje tych 3 typków będzie współgrała. Cieżko ocenić jak sobie poradzi w mecie, z jednej strony w lategame może być bezużyteczna, z drugiej nowa mechanika może narobić zamieszania. Szkoda tylko Mal’ganisa :)

  3. A ja myślę że raczej na pewno będzie można wyciszyć tą kartę. Tak samo jak hienę albo tego Ghula za 3 many.

  4. Nie byłbym pewny co do jego wyciszenia, chociaż wyciszenie z definicji to wymazanie, zignorowanie podpisu karty, więc skłaniałbym się ku temu. Pewnie wujek Ben coś skrobnie na twitterze na ten temat, to się dowiemy ;)

  5. Nius zedytowany pojawiło się kilka aktualizacji, np:

    Istotne uwagi do Bolvara – Wyciszenie (np. Sową) zmienia go do 1/7 czyli usuwa mu nabyty buff. Dodatkowo jeśli cofniesz Bolvara na swoją rękę na przykład przy pomocy Dziarskiego gorzelnika to jego staty resetują się i musisz na nowo gromadzić jego atak. Są to potwierdzone informacje od Bena Brode.

    Warto też pamiętać, że Ben Brode powiedział, że zarówno Bolvar jak i Mal’Ganis są dwiema z pięciu jego ulubionych kart z dodatku.

  6. No czyli wszystko jasne, karta jest fajna, ciekawa ale nie mamy pewności ze wymiecie metę. Dobrze też wiedzieć ze druid of claw od dodatku tez będzie bestią :)

  7. Nie podpalałbym się, chociaż wszystkie inne głosowania były trochę szybciej. No ale może być milion powodów czemu to wydłużają ;)

  8. @up

    To ostatnie głosowanie.

    ——–
    Przeciętna legendarka, dobra na startowej ręce, słaba jeśli będzie na dnie naszej talii.

  9. Zarąbisty ochłap dla Paladyna… Spoko, wzmacniajmy dalej Warlocka który i tak już ma milard opcji w ataku i defensywie.

  10. Tirion OP więc cieszy mnie fakt, że druga legendarka Paladyna jest ”nieco” słabsza.
    Osobiście nie przepadam za tą klasą i praktycznie w ogóle nią nie gram więc karty Palka zbytnio mnie nie interesują.

  11. Napisałem w innym temacie napiszę i tutaj:
    Karta raczej nie grywalna w obecnej mecie. Chyba że meta się zmieni?

    Największym problemem jest to, że z Cairna czy z Sylwany po wyciszeniu zostają nam jeszcze stronnicy 4/5 lub 5/5,
    a tutaj zostaje nam gówniane 1/7.
    Można by ewentualnie brać pod uwagę jeszcze to, że Paladyn może mu dać „dar królów” lub „atak +3”,
    ale tą pierwszą kartę gra się w kontrolnych taliach co najwyżej jedną a tą drugą w ogóle.

    Jedyną zaletą pozostaje niski koszt.
    Może być to dość mocna karta za 5 many…
    … można liczyć na to, że ściągnie na siebie wyciszenie i w kolejnej turze będziemy mogli zagrać spokojnie Sylwane czy Cairna,
    ale czy to jest gra warta świeczki? Gdy zamiast niego za 5 many możemy zagrać Ohydziarza lub Śluzożera?

    Po za tym w obecnej mecie króluje Hunter, Zoolock lub Handlock, Warrior, Priest.

    Na oba pierwsze możemy w 2 turze rzucić jednego stronnika, w 3 najczęściej zagralibyśmy „rozjemce” albo „akolitę”,
    w 4 już musimy grać „konsekracje”, „broń” lub „piromantę” z „równością”,
    co daje nam na piątą turę 2-3 zniszczonych stronników.
    Reasumując w 5 turze możemy sobie zagrać stronnika 3-7 lub jeśli dobrze pójdzie 4-7 i to do tego bez prowokacji,
    a nasz licznik życia zwykle już jest na połowie HP.

    Co oznacza że na tych przeciwników raczej się nie sprawdzi…

    Tymczasem Priest, Handlock i Warrior mają tyle możliwości wyciszenia, przejęcia lub zniszczenia go, że rzadko nam się trafi tak, żeby był w stanie przeżyć choć turę
    (a w najgorszym razie pod koniec gry Priest przejmie nam kontrolę nad kartą 15-7 gj).

    Także w dzisiejszej mecie wolałbym już mieć w talii „tarczowego z senjinu”.
    pozdrawiam

  12. Wally57 pozamiatał. Bardzo dobrze opisał te karte, ja się mogę tylko do tego dołączyć, jestem szczerze mówiąc trochę rozczarowany nową legendarną dla Paladyna. Jest tak wiele możliwości pozbycia się go, od wyciszeń po Big Game Huntera.

  13. Trochę się nie zgodzę z Wally57 , bo ta legenda będzie must have u aggro palladyna, do 5 tury zginie mu zdecydowanie więcej stronników i cały czas będą mu ginąć stronnicy, więc ta karta bez problemu się zawsze dobrze zaktywuje. Nie mnie jednak, ta legenda powinna mieć jeszcze jakiś dodatek, np. boską tarczę. Zaliczyłbym ją do tier 3.

  14. Wszyscy popełniacie pewien błąd w ocenie. Oceniacie kartę przez pryzmat jak to Wally sam ujął „dzisiejszej mety”. Dzisiejsza meta będzie zupełnie inna po wyjściu dodatku. I oczywiście dalej będziemy mieli talie aggro, kontrol, mid range, itd. Zmieni się jednak skład ich kart i powstaje pytanie czy po tej zmianie znajdzie się miejsce dla tej karty u paladyna? Jakie karty mogą umożliwić wykorzystanie tejże?

    Nie umiem wróżyć, więc nie będę oceniał czy karta będzie się nadawała czy nie. Chciałbym jednak skupić się na aspekcie jej statystyk.

    Za 5 many mamy gwarantowane 7 życia i 1 ataku. 7 życia ma Ogr z 6/7 za 6, 4/7 za 5 ma Feugen (do tego agonia), 5/7 ma Doomguard za 5, 2/7 za 4 ma Żółw. Za 4 many najlepszy goły stronnik to Yeti z 4/5, za 5 many nie mamy odpowiednika, ale 5/5 w vanilla teście wypada na zero, więc trzeba czegoś więcej. Prawdopodobnie 5/6 za 5 byłoby bardzo ciekawe. Tutaj mamy 7 życia i tego nie zmienimy, czyli musimy mieć minimum 4 ataku żeby dogonić takiego Feugena (który jeszcze ma agonię), zatem żeby dać nam szczególną wartość karta ta musiałaby mieć staty 5/7. Wtedy mamy gwarancję zabicia wielu silnych stronników takich jak chociażby Sylwana czy Cairn i jeszcze przeżycia. Żeby Bolvar miał staty 5/7 musi być świadkiem śmierci 4 stronników. Na arenie pewnie będzie lepszy niż na constructed, ale wydaje mi się, że jeśli złożyć talie typowo pod niego to można uzyskać z niego dobrą wartość.

    Ogólnie podoba mi się ta karta, ale jak już mówiłem wróżbitą nie jestem, albo może nie czuję się na siłach żeby przewidywać na ile i czy w ogóle ta karta będzie dobra w rankingach. Na arenie z pewnością będzie ciekawa opcją, nie przebije Tyriona ale jest ciekawa.

  15. Nie wiem czy taki błąd, ja w swoim poście skupiłem się na sposobach pozbycia się Bolvara. Prawie każdy dysponuje wyciszeniem, w momencie wejścia nic nie robi, to już nie chodzi o metę – po prostu bezpieczniejsze karty to takie, które mają okrzyk bojowy. Wchodząc na stół wywieraja jakiś wpływ na grę, dlatego ludzie grają Loatheba, Azure Draki, Al’Akira (szarża), Cenariusa, Alexstrasze itd itp. Legendy tzw. nic nie robiące są mało popularne i nie sądze, by cokolwiek mogło to zmienić. Bolvar w momencie dostania wyciszenia staje się stronnikiem 1/7 – no szału nie ma. Pomimo tego jest ciekawa i z pewnością znajdzie swoje zastosowanie.

Submit a Comment