Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #3 – Edwin VanCleef
Sie31

Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #3 – Edwin VanCleef

Czy wiesz kim był Edwin VanCleef zanim stał się znanym bandytą i przywódcą Kręgu Nieskornych? W trzeciej części Bohaterów Żagiewnego Kamyka Ventas prezentuje historię tej postaci. Poprzednie części Bohaterów Żagiewnego Kamyka znajdziesz tutaj: Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #1 – Arcymag Antonidas Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #2 – Grommasz Piekłorycz Edwin VanCleef Prawdziwi fachowcy są na wagę złota, co, patrząc na obowiązującą walutę w Azeroth, nabiera znaczenia dosłownego. Mamy w tym świecie partaczy od groma. O niedoróbkach wynalazków gnomów i goblinów można byłoby stworzyć grę lub spory dodatek…hej, zaraz! Przecież stworzono! Nie oznacza to, że wśród przedstawicieli tych dwóch ludów nie było jednostek wybitnych, ani że poświęcenie tym istotom tak wielkiej uwagi pomniejsza zdolności budownicze innych ras. Otóż nie! Może i gnomy i gobliny nie miały sobie równych w tworzeniu dziwactw w stylu wybuchowej owcy, ale jeśli idzie o tradycyjne, zwykłe budownictwo, znacznie lepiej sprawdzali się na tym polu np. ludzie, a usługi najlepszych z nich były, jak wspomniano we wstępie, należycie wycenianie. Tak, życie prawdziwych fachowców w Azeroth było zwykle lekkie i przyjemne – nie narzekali na brak klientów, byli poważani i płacono im krocie, a jeśli nagle do spokojnej krainy wpadła zgraja opętanych żądzą mordu orków, paląc i plądrując całe królestwa, należało jedynie podwinąć rękawy, otworzyć nowe konto i czekać aż klienci zaczną walić drzwiami i oknami. Już za chwilę napłyną zlecenia odbudowy domów, ba! całych osiedli, miast nawet! Edwin VanCleef, przywódca Gildii Kamieniarzy, był uważany za najlepszego architekta w królestwach. Jego renoma i umiejętności były powszechnie znane i poważane. Nic zatem dziwnego, że władcy Przymierza powierzyli właśnie jego pieczy budowę twierdzy Nethergarde. Gdy Khadgar wraz z magami Dalaranu zdołał zniszczyć Mroczny Portal, Kirin Tor odkryli, że po magicznym przejściu pozostał ślad, szczelina przez którą do Azeroth sączyła się magia spaczenia. Widząc, że plugawa moc przeistoczyła Czarne Bagno w jałową i piaszczystą pustynię, czarodzieje obawiali się, że zepsucie może rozprzestrzenić się poza dolinę. Dlatego też zlecono budowę strażnicy, z której Khadgar wraz z magami miał prowadzić badania nad międzywymiarową szczeliną. Istniała również szansa, że orkowie zdołają poszerzyć przejście i ponownie najechać Azeroth. Dlatego powstająca twierdza musiała posiadać wyjątkowo mocne mury, zdolne powstrzymać armie, której nie oparły się nawet fortyfikacje Wichrogrodu. Edwin VanCleef stanął na wysokości zadania. Chociaż Genn Greymane, król Gilneas, uważał, że umocnienia zaprojektowane przez kamieniarza były zbyt kosztowne i niepotrzebne, szef gildii był nieugięty. Dzięki temu Nethergarde zdołało oprzeć się ponownej inwazji i utrzymać zdolność bojową w czasie całej kampanii wypadowej Terona Gorefienda. Twierdza pozostawała niezdobytą przez kolejne lata, aż do niedawnego najazdu Żelaznej Hordy, wzmocnionej machinami oblężniczymi i technologią skradzioną przez Garrosza Piekłorycza. Gdyby nie to, mury wzniesione przez Edwina VanCleefa nadal bielałyby nad czerwonym wzgórzem Piaszczyska....

Read More