Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #2 – Grommasz Piekłorycz
Sie24

Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #2 – Grommasz Piekłorycz

Ventas prezentuje drugą część Bohaterów Żagiewnego Kamyka. Dzisiaj poznasz prawdziwą historię Grommasza Piekłorycza. Pierwszą część BŻK możesz przeczytać tutaj – Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #1 – Arcymag Antonidas. Grommasz Piekłorycz   – Kim był Grommasz Hellscream? – Jak to był? Przecież nadal żyje. – Owszem, żyje ten „drugi”, a ten „pierwszy”? – Że kto? Pierwszy Grommasz Hellscream (w polskiej wersji Piekłorycz), zwany też Gromem, to znaczy Grommasz z naszej linii czasu, różnił się sporo od swej wersji z alternatywnej przeszłości, jaką możemy oglądać w dodatku Warlords of Draenor. Był postacią tragiczną, wykorzystywaną przez demony, a nawet własnych współbraci. Chociaż powszechnie znane było jego zamiłowanie do wojaczki, paradoksalnie nawojował się najmniej ze wszystkich orczych wodzów, a było to tak… Grommasz, syn Golmasha, został wodzem Wojennej Pieśni w młodym wieku. Gdy stary szaman Ner’zhul otrzymał wizję rychłej zagłady orków, która miała spaść na nich za sprawą tajemniczych draenei i zebrał wszystkie klany, na naradzie Grom był najmłodszym spośród wodzów (poza Durotanem). Pomimo tego, gdy wszystkie plemiona połączyły się w jedną, silną armię znaną jako Horda, Grommasz był najpoważniejszym kontrkandydatem Czarnorękiego na stanowisko Wodza Wojennego – głównego przywódcy. Jego potężny topór, Rzezimiot, budził przerażenie, a waleczność Wojennej Pieśni była wręcz legendarna. W końcu jednak głosowanie wygrał Czarnoręki, wódz klanu Czarnej Skały. Posiadał większe doświadczenie od Groma, a jego klan był mu całkowicie posłuszny, podczas gdy ludzie Piekłorycza, podobnie jak i on sam, mieli problemy z dostosowaniem się do wydanych rozkazów, a w wojennej zawierusze dawali się ponieść żądzy krwi. Gdy czarnoksiężnik Gul’dan zaproponował wodzom moc demonów, to impulsywny Grommasz jako pierwszy przyjął mroczny dar, wypijając krew Mannorotha. Stał się przez to jeszcze bardziej krwiożerczy i nieobliczalny. Dlatego też, bojąc się, że Piekłorycz sprawi więcej problemu niż pożytku, gdy otwarto Mroczny Portal, Gul’dan nakazał Wojennej Pieśni pozostać w Draenorze, wmawiając im, że jako elita ich rasy muszą strzec ich domu pod nieobecność pozostałych klanów. Grommasz zakosztował ludzkiej krwi dopiero po klęsce Hordy Orgrima Zgładziciela, gdy razem z Teronem Gorefieldem na polecenie Ner’zhula wkroczyli do Azeroth przez odbudowany portal. Jednak nawet wtedy nie dane mu było rozkoszować się podbojami. Zgodnie z poleceniami szamana, Piekłorycz miał pozostać w pobliżu portalu, broniąc przejścia i trzymając w szachu siły Przymierza z twierdzy Nethergarde, w czasie, gdy Teron miał odnaleźć artefakty potrzebne do otwarcia wrót do innych światów. Gdy rycerz śmierci wykonał zadanie i wrócił do Draenoru, Grommasz wraz ze swoim klanem miał osłaniać odwrót, przechodząc przez portal jako ostatni. Żeby zagwarantować mu bezpieczne przejście, Ner’zhul wręczył mu mechaniczną tarczę skonstruowaną przez gobliny. Dziwny wynalazek okazał się jednak bombą zegarową, która miała zniszczyć Mroczny Portal, uniemożliwiając siłom Przymierza pościg za orkami. W wybuchu miał zginąć również, niepotrzebny już szamanowi, Piekłorycz...

Read More