Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #20 – Illidan Burzogniewny
Sty04

Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #20 – Illidan Burzogniewny

Zdrajca czy zdradzony? Nieliczący się z innymi psychopata czy tragiczny bohater niedoceniony nawet przez najbliższych? Co wiemy o Illidanie Burzogniewnym, obok Arthasa i Thralla, najsłynniejszej i najbardziej lubianej postaci z uniwersum? Illidan Burzogniewny Illidan narodził się ponad 10 000 lat temu. W czasie panowania królowej Azshary był młodym i obiecującym magiem. Wielu wieszczyło mu świetlaną przyszłość z powodu bardzo rzadkiego wśród nocnych elfów bursztynowego koloru oczu. Kaldorei wierzyli, że osoby obdarzone tą niecodzienną barwą tęczówek są przeznaczone do wielkich i bohaterskich czynów. Illidan nie czuł z tego powodu zażenowania. Kochał być w centrum uwagi i z radością przyjmował wszelkie pochlebstwa. Patrząc na niego, trudno było uwierzyć, że mógł być spokrewniony z cichym i spokojnym Malfurionem, którego wielu uważało za dziwaka i odludka. Tych, różniących się od siebie jak dzień i noc, elfów łączyły jednak więzy rodzinne i to nie byle jakie. Illidan i Malfurion byli braćmi bliźniakami. Obaj posiadali zupełnie inne charaktery, jak i zamiłowania. Illidan kochał duże miasta, ich ludne ulice, plątaninę głosów i zamęt. Drugi Burzogniewny natomiast przy każdej nadarzającej się okazji wymykał się poza mury miasta, szukając wyciszenia w obcowaniu z naturą. Gdy jego żywiołowy brat spędzał całe dnie na zabawach z magią tajemną, on i w tej dziedzinie miał inne zdanie, wybierając zapomnianą sztukę druidyzmu. Jedynym, co łączyło obu braci była miłość do ich przyjaciółki z dzieciństwa, młodej kapłanki bogini Eluny, Tyrande Szept Wiatru. W walce o serce dziewczyny przodował oczywiście Illidan, nie bojąc się swych uczuć ani ani nie stroniąc przed ich okazywaniem kapłance. Spokojne czasy przerwało pojawienie się Płonącego Legionu, sprowadzonego do Kalimdoru przez Azsharę i jej magów. Nie zdając sobie sprawy ze zdrady królowej, nocne elfy pod wodzą lorda Kur’talosa Kruczogrzywa rozpoczęły walkę z najeźdźcą, starając się odbić jej pałac. W czasie jednej z wielu potyczek, Kruczogrzyw został powalony przez ogara piekieł – psiego demona wyspecjalizowanego w walce z czarodziejami. Przywódca elfów niechybnie by poległ, gdyby nie szybka interwencja Illidana, który jako pierwszy zdołał pokonać potwora. Za ten czyn Kur’talos mianował go swoim adiutantem oraz przywódcą Księżycowej Gwardii, elitarnej grupy magów. Na polu bitwy młody Illidan stanowił ogromne zagrożenie. W bitewnym szale miotał śmiercionośne zaklęcia na wszystkie strony, nie zwracając uwagi, czy od jego pocisków nie giną również jego pobratymcy. Straszliwy obraz Illidana uzupełniły podwójne demoniczne ostrza, które zabrał jako trofeum z pokonanych zwłok Azzinotha, jednego z poruczników Płonącego Legionu. Widząc jego okrucieństwo, Tyrande odrzuciła jego amory, kierując złamane serce ku Malfurionowi. Krótko potem drugi Burzogniewny, korzystając z mocy druidów, zdołał zniszczyć magiczny portal, chwilowo odcinając demony od posiłków ze Spaczonej Otchłani. Wielki sukces brata i utrata ukochanej sprawiły, że Illidan opuścił wojska elfów, udając się na grzbiecie piekielnego ogara do pałacu...

Read More
Druid Malfurion
Maj24

Druid Malfurion

Bohaterowie Hearthstone: Druid Malfurion Dziesięć tysiącleci temu Malfurion Burzogniewny był najzdolniejszym uczniem półboga Cenariusa, Władcy Kniei. Po latach pobierania nauk pod kierunkiem syna Eluny Malfurion został pierwszym druidem zdolnym rozkazywać siłom natury, aby te służyły pomocą ludowi Kaldorei. Druidyzm i oddawanie czci przyrodzie stały się dzięki niemu nieodłączną częścią tożsamości nocnych elfów. Malfurion wywodzi się z ludu Kaldorei – „dzieci gwiazd” – mądrych i przebiegłych elfów, których domeną od zawsze była rozgwieżdżona noc. Pierwszy druid darzył wielką miłością inną Kaldorei: Tyrande Szept Wiatru, arcykapłankę bogini Eluny. Brat bliźniak Malfuriona – Illidan – również zapałał do Tyrande uczuciem, które pozostało jednak nieodwzajemnione. Malfurion podziwiał i szanował władczynię ludu Kaldorei – uwielbianą i darzoną najgłębszą czcią przez wiernych poddanych królową Aszarę. Była ona wielką panią nieopisanej urody, potężną adeptką sztuki tajemnej, dysponującą niezwykłym darem przekonywania i zjednywania sobie przychylności innych. Nikt nie mógł się z nią równać. Z biegiem stuleci popadła jednak w samouwielbienie, a jej przebiegłość naznaczyło znamię szaleństwa. Całkowicie pochłaniała ją żądza władzy absolutnej. Aszara zaczęła się otaczać najpotężniejszymi, najzdolniejszymi i najbardziej zamożnymi spośród Kaldorei, albowiem jedynie oni godni byli zaszczytu spoglądania na jej majestat. Im to właśnie królowa nadała miano „Elfów Wysokiego Rodu”. W samym sercu wielkiego, niepodzielonego jeszcze kontynentu Kalimdoru znajdowała się Studnia Wieczności – źródło tajemnej mocy, które zasilało magiczne energie w całym Azeroth. Aszara zaczęła wraz z Elfami Wysokiego Rodu wykorzystywać energię Studni Wieczności do własnych celów, zamykając jednocześnie dostęp do magicznego źródła pozostałym Kaldorei, którzy w opinii królowej nie byli godni jego mocy. Aszara i garstka jej wybrańców nie zdawali sobie wówczas sprawy z tego, że płynąca ze Studni moc tajemna, którą tak bezmyślnie czerpali całymi garściami, była niezwykle niebezpieczna – i uzależniająca. Malfurion bezradnie obserwował, jak jego królowa popada powoli w obłęd, i domyślił się, że jej obsesja na punkcie zdobywania coraz większej potęgi związana jest w sposób nierozerwalny ze Studnią Wieczności. Miał w tym sporo racji, ponieważ, jak się okazało, nadużywanie mocy Studni przyciągnęło uwagę najwyższego władcy Płonącego Legionu – upadłego tytana Sargerasa – który bezbłędnie wykorzystał żądzę władzy Aszary i jej wybrańców, by bez trudu nimi manipulować. Ulegając zgubnym knowaniom Sargerasa, Aszara wykorzystała Studnię Wieczności do stworzenia portalu między Azeroth a Wypaczoną Otchłanią, gdzie czekały już gotowe do ataku zastępy Płonącego Legionu. Gdy otworzyła się brama łącząca oba światy, armia demonów przystąpiła do szturmu, niszcząc wszystko na swej drodze. Celem Płonącego Legionu było wysączenie z Azeroth całej energii życiowej. Zdając sobie sprawę, że trzeba ratować lud Kaldorei przed nadciągającą inwazją demonów, Malfurion poprowadził swoich pobratymców do boju z Płonącym Legionem. On, Illidan i Tyrande zwrócili się o pomoc do Cenariusa w nadziei, że półbóg zdoła przechylić szalę zwycięstwa na korzyść elfów. Zastępy demonów wylewające się z portalu zdawały...

Read More