Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #11 – Leeroy Jenkins
Paź26

Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #11 – Leeroy Jenkins

W jedenastym odcinku serii Ventasa – Bohaterowie Żagiewnego Kamyka poznasz historię bohatera stojącego za jednym z najsłynniejszych okrzyków. Mowa o Leeroyu Jenkinsie, który swoją nagłą szarżą z okrzykiem swojego imienia przebił się z świata wirtualnego do rzeczywistego. Poprzednie części Bohaterów Żagiewnego Kamyka znajdziesz poniżej: Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #1 – Arcymag Antonidas Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #2 – Grommasz Piekłorycz Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #3 – Edwin VanCleef Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #4 – Kel’Thuzad Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #5 – Mal’Ganis Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #6 – Tirion Fordring Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #7 – Medivh Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #8 – Alleria Bieżywiatr Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #9 – Rhonin Bohaterowie Żagiewnego Kamyka #10 – Rwij Czarnoręki Leeroy Jenkins Zauważyliście, że w dzisiejszym świecie częściej nagradza się głupotę niż inteligencję? Nie, wcale nie chodzi mi o nasz sejm i licznych celebrytów, którzy są znani z tego, że są znani… Biję do historii pewnego gracza, który swoim idiotycznym „ninja pull’em” zapewnił sobie stałe miejsce w pierwszych szeregach legend Azerothu, a jego sława wykroczyła znacznie poza grę komputerową. Wszystko zaczęło się jakieś 9 lat temu, w początkach świetności World of Warcraft, gdy gracze przelewali krew (i niejednokrotnie łzy) przemierzając niebezpieczne podziemia nowego świata. W tamtych czasach nie było żadnego Looking For Raid, żadnych poziomów trudności i żadnej taryfy ulgowej! Jedynie nieliczni mogli poszczycić się zdolnościami wskrzeszania (i to w dodatku pojedynczego), a kiedyś niezbędne Odrodzenie (Rebirth) druida musiało stygnąć aż pół godziny. W dodatku buffy miały krótszy okres działania i trzeba było udzielać ich osobno każdemu uczestnikowi rajdu. Pewnego dnia w tym niegościnnym i niebezpiecznym świecie pojawił się młody, choć siwowłosy, paladyn – sługa Świętego Światła, zwący się Leeroyem, Leeroyem Jenkinsem. Ten oto śmiałek wspólnie z wiernymi towarzyszami wkroczył do czeluści Czarnej Góry w poszukiwaniu wymarzonych naramienników. Choć w głębokich i ciemnych korytarzach łatwiej było spotkać śmierć niż taurenowi powiedzieć „muu!”, Leeroy nie wahał się ani sekundy. Gdy jego drużyna marnowała cenny czas na obmyślenie zwycięskiej strategii, gorąca krew zwyciężyła nad rozsądkiem i, ku przerażeniu towarzyszy, młody paladyn, z gromkim okrzykiem bojowym „Leeeroy Jeeeenkinsss!”, wbiegł do komnaty wypełnionej po brzegi sługami Nefariana. Chociaż kompani nie zostawili przyjaciela i rzucili się za nim w sam środek piekła, spotkała ich sromotna klęska. Niechlubny wyczyn Leeroya został uwieczniony i opublikowany niedługo później na youtube, rozpowszechniając jego imię na całym świecie. Film, którego licznik wyświetleń przekroczył już 44 miliony, był dopiero początkiem kariery Bena Schulza (prawdziwa godność Leeroya). W 2007 roku został zaproszony na BlizzCon, gdzie ze sceny mógł ponownie wykrzyczeć, wśród oklasków licznych fanów, swoje bojowe zawołanie. Czy to koniec? Wręcz przeciwnie! Nie minął rok od wspomnianej imprezy, gdy na serwerach zawitał Wrath of the Lich King, a wraz z nim nowość...

Read More